Oglądasz posty znalezione dla hasła: prywatne zdjęcia z plaży
Wiadomość
  Poszukiwany DOBRY hotel w Złotych Piaskach
Dobry, tani hotel? Te dwie rzeczy wzajemnie się wykluczają, wszędzie, nie
tylko w BG, w HR także. Złote Piaski to kombinat turystyczny gdzie praktycznie
są tylko hotele "wykupione" przez wielkie, międzynarodowe koncerny
turystyczne. Jadąc tam indywidualnie nie licz na dobre ceny, jeśli w ogóle coś
znajdziesz.
W ZP, owszem, są też kiepskie hotele z czasów "głębokiego Żiwkowa" i w nich to
często lokowani sa polscy turyści kupujący wczasy w polskich biurach podróży.
Jadą tam licząc na to, że za niewielkie pieniądze będą mieć super standard.
Brak rozeznania w realiach, naiwna wiara, że za paręset złotych będzie się
miało kilkugwiadkowy hotel z klimą i basenami, powodują potem falę rozczarowań,
pretensji, prezentowanych także tu, na tym forum. Czasy superokazji, jeśli w
ogóle kiedyś były, to minęły. Turystyka to wielki biznes, w BG także, co widać
na miejscu po gigantycznym rozmachu inwestycji np w Słonecznym Brzegu czy Sv
Vlasie. Ta kasa musi się zwrócić, więc dobry standard musi kosztować.

ZP to kilkadziesiąt luksusowych kompleksów hotelowych, bez kwater prywatnych.
Jeśli chcesz jechać indywidualnie, lepiej jedź choćby do Primorska, tam
znajdziesz zarówno komfortowe hoteliki jak i bardzo tanie kwatery o podstawowym
standardzie. Chcesz zobaczyć jak wygląda Primorsko,tj. kwatery, plaże,
restauracje i atrakcje, mogę Ci, podobnie jak innym forumowiczom, wysłać moje
zeszłoroczne zdjęcia z opisem. Pisz na:
ax193@poczta.onet.pl
 
  BUŁGARIA
byłem prywatnie autem z rodziną,mieliśmy wybrane miejsce w sensie miejscowosci ale nic zaklepanego,mieliśmy troche adresów z internetu ale wybraliśmy sobie na miejscu najdogodniejszą lokalizacje i bardzo szybko znaleźliśmy super apartament za 60 lewa za dobe,dwa pokoje,balkony z widokiem na morze,tv(niepotrzebne)lodówka,łazienka ,wszystko prawie nowe jak i cały budynek,bardzo przyjemna i przyjazna obsługa.Akurat w naszym przypadku gdybysmy prędzej zarezerwowali sobie nocleg to mielibysmy i drożej i w dużo duzo gorszym miejscu,jeżeli chodzi o bliskość plaż,restauracji itp.Mapki i zdjęcia nie pokazuja wszystkiego bo i owszem morze 20 metrów ale najblizsza plaża po drugiej stronie i 1,5 km piechotką.Trzeba pamietać że dużo brzegów jest kamienistych bądź muszelkowych co tez nie jest przyjemne.A z tego co się orientowałem to biura mają drożej i duzo niższe standarty niż samemu mozna sobie znaleźć,jedynie przelot samolotem to plus ogromny.Na jedzenie nie patrz bo jest do oporu knajp i sklepów gdzie wszystko kosztuje niewiele i bezsensowne jest uwiązywanie sie wykupionym posiłkiem jak możesz zjeść akurat tam gdzie jestes i na co masz ochote.
  Bulgaria w ciemno
Z małym dzieckiem to kłopotliwe, zwłaszcza bez samochodu.
Polecam prywatny pensjonat przy plaży w Primorsku (60 km od Burgas). Pokoje z
łazienką, lodówką, balkonem - 50 zł od łózka. Odbiór z lotniska możliwy.
Zdjęcia i informacje na: kontakt@globaltranslator.pl
tel. 609-725-657
  Primorsko
Idealne do wypoczynku i tanie w porównaniu z SB. Centrum hałaśliwe, pełne
sklepów i kawiarni, północne nadbrzeże z hotelami i pensjonatami spokojne.
Polecam prywatny pensjonat przy plaży w Primorsku. Pokoje z łazienką, lodówką,
balkonem - 50 zł od łózka.
Zdjęcia i informacje na: kontakt@globaltranslator.pl
tel. 609-725-657
 
  PRIVLAKA /okolice ZADARU/ kto był ???
pytanie do Krzyśka
Witam ,w ofercie Interhome jest do wynajęcia apartament 2 km od centrum
Privlaki, dom "Stefa" 100 m do piaszczystej plaży. Krzysztof czy może to być
dobre miejsce jeśli jest 2 km od centrum. Czy rezerwowałes noclegi przed
wyjazdem czy na miejscu.A może masz namiary na swoją kwaterę? Jeśli dysponujesz
prywatnymi zdjęciami z Privlaki , z plaży i okolicy to proszę na priv
jola66@poczta.onet.pl Dzięki jola
  Hotel Movenpick w El Gouna
Ale ja nie kłamie, mam zdjecia zrobione na terenie tego hotelu i jak juz
wspomniałam zainteresowanym moge udostepnic poczta elektroniczną. Jesli
rzeczywiscie uznajesz za otwarte morze wode po kostki, która siega horyzont tak
wyglada to ok. Pływanie po warszawsku nie jednemu z nas sprawiało kiedyś
przyjemność, ale czy na stare lata? To, że masz na tereniu hotelu zatoke to
zgodze sie oczywiscie. Zgodze sie, poniewaz w El Gounie każdy hotel ma takie
zatoki ze wzgledu na lagunowe położenie. A jesli chodzi o plażę, to może jest
dłuższa niz napisałam, ale chyba jesli sie do niej doda te wyspe pełną ptaków i
połamanych muszli (syf straszny, chociaz urokliwy). tak, tak to ta co prowadzi
do pieknych prywatnych dwóch willi.
A jesli chodzi o znawstwo hoteli 5 gwiazdkowych proponowanych przez TUI to
owszem byłam bardzo zaskoczona tym, ze temu hotelowi wystawiło 5. Mieszkałam w
hotelu RIU 5 gwiazdek sprzedawanym przez TUI, widziałam hotel Sheratona w Soma
Bay 5 gwiazdek sprzedawany przez TUI i widziałam hotel MOVENPICK, który wg mnie
powinien miec max.4 gwiazdki. Jest to jednak tylko moja subiektywna ocena i
masz prawo sie z nią nie zgadzać.
Pozdrawiam serdecznie.
  El Diwan - Sharm El Sheikh (***)
Witam wszystkich. Wybieram się do Al Diwan w sierpniu z Gdańska z BP Alfa Star.
W związku z tym mam kilka pytań do osób które były w tym hotelu. Czy ktoś ma
zdjęcia pokoju rodzinnego i mógłby je przesłać na email tosiek68@wp.pl lub
krótko napisać jak wygląda. Czy są rózne rodzaje pokoi rodzinnych. Czy pokoje
na parterze są takie jak na piętrze.Czy pokoje w momencie przyjazdu są dowolnie
przydzielane, czy ich przydział jest już wcześniej ustalony i pokoje są
zarezerwowane dla konkretnych osób? jak to jest z tą plażą na którą dowozi bus.
Czy jest ona prywatna jak jest napisane na stronie Alfa Star i mogą na niej
przebywać tylko mieszkańcy Al Diwan czy jest to plaża publiczna na którą może
wejsc każdy. Co ile tak naprawdę jeżdzi bus i czy jest problem zeby dostać się
nim na plażę. Czy to prawda że jeśli nie przyjdzie się na początku wydawania
posiłków kiedy jest duża kolejka, to potem brak jest już niektórych potraw i
zdarza się ze są zimne. czy w cenie miejscowych biur turystycznych jest
zawarte ubezpieczenie KL+NNW. Czy autokary jezdzące na wycieczkę do Kairu są
nowoczesne z klimą i innymi udogodnieniami i czy 6 godzinny program zwiedzania
zrekompensuje 14 czy 16 godzinna cięzka podróż autokarem. bardzo proszę o
odpowiedż wszystkie osoby które mieszkały w Al Diwan a szczególnie te które
były tam w tym roku. Z góry wszystkim serdecznie dziękuję za info i pozdrawiam
Arek
  Kiroseiz (5*) - Sharm el Sheikh
(cyt.: Go 13-07-2004 15:40

"tak naprawdę to plaża jest blisko hotelu- ale rzeczywiście publiczna - tam
będziecie "oblepieni" handlarzami itp.- a druga plaża - prywatna z leżakami i
parasolami- dla ALL inclusive - barek na plaży tam dojeżdża bus hotelowy -
około 10 minut drogi. Sam hotel - poniewaz otwarty dopiero w kwietniu zeszłego
roku - nie jest zniszczony- ale przy okazji ma mało zieleni - co widać na
zdjęciach z Alfa Star.
my też jedziemy 20.07 !!!! o 9 rano!!!!!!! "
  PRIMA LIFE REHANA 4* (SHARM EL SHEIKH)
Ja lecedo tego hotelu w środę, znalazłam sporo zdjęć i dostałam trochę
prywatnych. Uważam, ze jest całkiem ok.
Srednio podobaja mi się pokoje, ale za to sa duże, a to jest bardzo ważne.
Dojście do plaży też jest znośne. Najgorsza sytuacja jest z zejściem do wody z
pomostu, podobno jest bardzo głęboko.
  Wyjazd na Cypr z Triadą
dwa dni temu wrocilam z roussos beach, zwiedzalismy cypr wynajętym samochodem,
mielismy auto przez 3 dni, szczerze polecam 4 dni, w pierwszy dzien
zwiedzilismy gory trodos, male wioski gorskie, nikozje i lefkare(szczególnie
polecam)-jesli pamietasz reklame triady gdzie dziadek spiewa szla dzieweczka,,,
to własnie jest z tamtej miejscowosci, w drugi dzien wybralismy na zachód do
pahos(okolo 60km)natomiast trzeciego dnia do agia napy(okolo 100km)szczególnie
polecam plaze: nissi beach, spedzilismy na niej pól dnia,
no nic jesli chcesz wiedziec wiecej to pytaj jesli chcesz zobaczysc moje
prywatne zdjecia to podaj maila
pozdrawiam
  z dziećmi nad jezioro w lubuskim lub wielkoposce
A ja Niesulic nie polecam...Nie żeby jakoś tak kategorycznie, ale ja się
zawiodłam bardzo. Od 11 lat jestem zawsze w wakacje nad jez. Głębokim koło
Międzyrzecza, a od kiedy mam dziecko spędzam tam całe wakacje. No i z czystej
ciekawości chciałam zwiedzić inne okoliczne "wczasowiska". Niesulice znałam z
opowieści nieżyjącego juz wujka i być może za czasów jego aktywności wczasowej
była to jakaś atrakcja. Dzisiaj już nie. Jezioro rzeczywiście czyste (jak
prawie wszystkie w tym rejonie)ale otoczenie nieciekawe. Tłoczno, ciasno,
domki w większośći w stanie nienaruszonym od lat 80? 70? Ośrodek Lumelu też
nic szczególnego.
www.owlumel.ta.pl tu można zobaczyć ten ośrodek, ale jak to z prezentacjami
bywa, nie jest to odzwierciedlenie rzeczywistości. Zdjęcia są tak zrobione, że
widać to co ma byc widać, a to czym nie ma się co chwalić jest niewidoczne.
Zeby było jasne ja nikogo nie zniechęcam do Niesulic, tylko wyrażam swoje
zdanie, a jak napisałam na wstępie trochę się rozczarowałam.
Na przykład nie da się z niczym co widziałam w Niesulicach porównać ośrodek w
Lubikowie koło Rokitna - to dopiero ruina! Domki w rozsypce, kran na środku
placu i tam wczasowicze zmywają talerze...
Za to całkiem, całkiem spodobało mi sie w Nowym Dworku. Tak sobie jest w
Kęszycy Leśnej. Dość przygnębiająca atmosfera poradzieckiej jednostki i samo
zejscie do jeziora i plaża jakby dzikie. Dość miło jest w Pszczewie, niezbyt
ciekawie w Zbąszyniu.
To moje prywatne spostrzeżenia i wnioski, a w końcu każdy lubi co innego:-))'
A ja i tak będę nadal wakacje spędzać w Głębokim :-)))
Pozdrawiam
  kostium kąpielowy
Nie jestem specem, ale widziałam ostatnio 2 całkiem odmienne zdjęcia Kate
Hudson, a ona akurat ma niewielki biust. Na pierwszym była prywatnie na plaży i
miała taki poziomy paseczek materiału ściągany na środku i od tego środka szły
sznureczki do szyi - koszmar, nigdy sobie czegoś takiego nie kupujcie.
Na drugim miała 2 osobne trójkąciki zasłaniające biust na sznureczku z dołu, od
nie pamiętam, jak sznurki szły do góry, chyba też były zawiązywane na szyi, ale
efekt był absolutnie odmienny - wyglądała o wiele, wiele lepiej.
  Szukam dobrej kwatery na Helu-pomóżcie
To miło, ze Hel Ci się spodobał. Zabytki militarne nad i pod wodą, fokarium,
muzeum rybołówstwa i najważniejsze: plaże, plaże i plaże. Jednym zdaniem
zapraszam do Helu, bo ... bardziej nad morzem już nie można :-)
Proponuję wygodną i przestronną kwaterę prywatną. Mieszkanie - 50m2 - idealne
do wypoczynku rodzinnego lub grupy przyjaciół.
Lokum składa się z dwóch pokoi 16 i12,5 m2(łącznie 6-7 miejsc do spania)- TV
kablowa, kuchni i łazienki - pełne wyposażenie
Położenie: Miasto Hel, na wydzielonym, ładnie zadrzewionym osiedlu domków
sześciorodzinnych, miejsca parkingowe. Można zabrać ze sobą domowego zwierzaka
(bez żadnych dodatkowych kosztów), pod warunkiem że jest ucywilizowany.
-Ceny: W MAJU I CZERWCU (do 15) 75zł/dobę ZA CAŁE MIESZKANIE- zapraszam
serdecznie na rekonesans w majowe i czerwcowe weekendy.
W sezonie (15 czerwca 31 sierpnia) od 120zł/doba za całe mieszkanie.
Terminy wolne: maj: do 25, czerwiec: 1-23, lipiec: 18-31, sierpień: 14-31,
wrzesień cały
zapraszam
Pisz lub dzwoń - do poniedziałku mogę mieć trudności z siecią, więc w spraie
rezerwacji proszę dzwonić lub na odpowiedź poczekać do niedzieli wieczór.
go_to_hel@op.pl Tel. 696 09 22 15
PS na e-mail mogę wysłać zdjęcia kwatery i okolicy
  Nad morze z 10-miesieczniakiem_znacie fajne miejsc
ja byłam w czerwcu w Łebie z córką 4,5 m-ca. Znaleźliśmy fajna prywatna kwatere:
pokój, kuchnia, łazienka - jak w domu za 25 zł od osoby ( za dzidzie nie
placilismy). Było przed sezonem wiec ceny niziutkie. Miejsca szukalismy na
stronie www.nadmorze.pl sa ceny, zdjecia pokoi, opis miejscowości. Plaży w Łebie
nie polecam bo pogłębiają wejscie do portu i na środku jest rura ale poza tym
wakacje mieliśmy super. pozdrawiam
  Dzień doberek!!!
niestety ale nie; mam na myśli kalendarz którego elementem są prace artystyczne
tego czy innego malarza, plastyka, fotografa; niestety te o których mówisz to
jeszcze nie są artystyczne choć i już nie masowe. Takie najbardziej masowe-
masowe to te z Tatrami, laskiem i rzeczką albo panią o imieniu Kasia czy
Joanna, zazwyczaj roznegliżowaną na plaży albo w innych okolicznościach
słoneczno-wodno-tropikalno-basenowych:)
(a wiedzieliście że można sobie nawet druknąć nawet kalendarz ze swoich
wlasnych prywatnych zdjęć)
  Turecki KEMER
O hotelach nic nie wiem, bo zawsze spałem na polu namiotowym.
Bardzo lubię tę miejscowość. Jest może ruchliwa pod względem turystycznym, pełna plaża, ale... to morze, ten kolor, ten widok na góry. Czysta woda, w nocy dno widać przy księżycu na kilka metrów. Plaża z drobnych gorących kamyczków.
Nieco drożej, jak to w ściśle turystycznej miejscowości.
Blisko na wyprawy do Antalyi i okolic, Termessos i w drugą stronę do Myry. Można też wyprawić się dalej do Pamukkale na przykład.
Zajrzyj na prywatne forum o Turcji
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15367&w=11929305
tam w linkach turystycznych może znajdziesz jakieś informacje i zdjęcia.
  BOTANIIIIIIIK
W hotelu na miejscu jest wypożyczalnia samochodów, ale na zwiedzanie Turcji z
takim maluchem to raczej bym poczekała aż podrośnie. Jadąc z lotniska do hotelu
zauważysz że jest tylko pustynia i nic do zwiedzania. Dla gości hotelowych jest
darmowy autobus do Alanyi i chyba tylko tyle do zwiedzania. Gdy maluszek
podrośnie to wtedy można myśleć o prawdziwym zwiedzaniu Turcji np. Kapadocja
czy Pamukkale.Polecam również rafting, ale nie dla małego dziecka. Ja miałam to
szczęście że zwiedziłam Turcję przed urodzeniem Doroty i teraz pozostaje mi
tylko leżenie na plaży i zabawy w wodzie z dzieckiem. W roku ubiegłym gdy bylam
w Botaniku, to Dorota miała właśnie 2,5 roku i było mnóstwo dzieci ,dzięki temu
mogłam troszkę poleniuchować bo Dorota biegała razem z tą dzieciarnią. Była też
rodzinka z Niemiec z dwójką dzieci ,jedno miało 6 lat a drugie dziecko miało 4
miesiące .Gdybyś miała ochotę to podaj swój adres, a ja przyślę Ci kilka moich
prywatnych zdjęć z tego "raju".
  Kto do Mahadii 24.08.br?
nie będę wysyłać zdjeć, bo nie mam czasu, żeby pościagać i nie ma sensu
wysyłania prywatnych zdjęć (nie mam widoczków), wejdź na stronę
www.mahdiapalace.com
tam są zdjęcia również z plaży, ale otwirają się poprzez kliknięcie w prawym
rogu (przynajmniej u mnie)
  Czy sheherezade?
Bylam tam tego roku i naprawde jestem mile zaskoczona. Hotel jest naprawde
czysty, obsluga sympatyczna a animatorzy super. Kazdego wieczora mielismy jakis
pokaz, a dla maluchow byly organizowane mini disco. Jesli chodzi o plaze, to
hotel ma swoja prywatna plaze i basen. Lezakow na plazy jest okolo 30,
wynajecie jednego na caly dzien kosztuje 1 dinar. Sniadania sa podawane od 6 do
9:30 a kolacje od 19 do 21:30 ....jedzenie naprawde smaczne. Pokoje sa
sprzatane codziennie. Mam kilka zdjec jesli ktos jest zainteresowany
  Blue Fish w Alanii
Dzięki. Czyli trzeba zabrać stoperki do uszu...
Powiedz mi jeszcze, czy to prawda, że hotel ma prywatną plażę, saunę i
siłownię? Właśnie znalazłam coś takiego na stronie jakiegoś chyba niemieckiego
biura podróży... I sądząc po zamieszczonych zdjęciach, wygląda, że tam są co
najmniej 3 baseny a nie jeden. To prawda?
A jak jest z "przemycaniem" jedzenia i picia do hotelu? Słyszałam że nigdzie w
Turcji nie można wnosić, tylko że podobno w praktyce to różnie wygląda... Czy
np. 5-litrową butlę mineralnej da się wnieść?
  pomocy
miałkówek-w tych okolicach są przeważnie pokoje gościnne,pola namiotowe
jest jeden ośrodek ale wybudowany w latach prl teraz poszedł w prywatne ęce
wiec nie wiem jaki to standart,kiedyś bylo tam super ale teraz zchrzanili
zejście do jeziora robi się brudne błoto,
jest jeszcze jez.białe bardzo czyste,krystaliczne,też z polami namiotowymi i
pokojami do wynajęcia tylko tam za wstęp na plaże się placi bo tereny wokół
jeziora są prywatne więc kasują za kocyk za samochód za co tylko sie da,
w grabinie też jest jez ale tam nie bywałam.
podsumowując ;lucień-miałkówek bezpłatnie ale trochę licho nad jez.można
wypożyczyć zaglówkę rower wodny ;motorówki i skutery nie bo to jest strefa ciszy
jeż białe jest czysta woda ale płacisz za wstęp
ja tam jadę za tydzień ,a gdybyś chciała to wygrzebię kilka zdjęć z tych okolic
pisz na beata985@gazeta.pl
gg 5559984
ja mam sentyment do tych miejscowości bo jeżdże tam od dziecka,więc moja ocena
może nie być obiektywna,ale znajdę jeszcze folder to prześlę kilka zdjęć,g
gdybyś jeszcze chciała o coś zapytać to w miare możliwości postaram sie
odpowiedziec
  Krym z dziećmi - na leniuchowanie i zwiedzanie
A ja polecam zachodnią część Krymu a dokładnie okolice półwyspu Tarchankut. Mała
wioska Gromowo, jakieś 80 do 100 domów. Kilka nowych pensjonatów wybudowanych w
ubiegłym roku. Cena w jednym z nich 100 Hrywien (12,5$) za 3-osobowy pokój bez
klimatyzacji ale z łazienką. Z klimatyzacją 150 hrywien. Wspólna kuchnia z
jadalnią dosyć duża. Można także wykupić wyżywienie. Gospodarze otwarci na
propozycje. W tej wiosce można także wynająć pokój w prywatnym domu za 20
hrywien od osoby (2,5$) ale warunki bytowe dużo gorsze.
Wioska położona 1-2 kilometrów od pięknej piaszczystej plaży (tego nie ma w
Jałcie). Na plaży mało ludzi i wszuscy po paru dniach się znają. Kryształowa
ciepła woda bez wodorostów (w sierpniu 2009). We wsi są 4 sklepy gdzie można się
zaopatrywać w żywność. jeśli czegoś nie ma to sprzedawca będzie to miał jutro.
Do Ewpatorii chyba jakieś 60 km. Podaj adres to wyślę kilka zdjęć.
  Hurghada - pomoc w wyborze hotelu
Polecam Grand Azur Horizont. Hotel 5* tylko z opcją All. All Inclusive zaczyna
się o 5.00 śniadaniem a kończy się o 2.00 w barze w budynku głównym. Przez 21
godzin na dobę można jeść i pić.
Hotel przy prywatnej plaży z rafą, dwa baseny, dyskoteka i występy dla dzieci i
dorosłych.
Do centrum miasta 10 min pieszo lub ok. 1 min busem za 1 funta.
Jak chcesz kilka moich zdjęć hotelu to napisz na meil'a. Jak masz pytania to
pisz.
Tomek
  Korfu - gdzie warto spędzić podróż poślubną???
Plaża żwirowo-kamienista 5 min. od hotelu (zejście w dół).Tę plążę polecam do
codziennego odpoczynku (osobiście nie jestem zwolennikiem wylegiwania się na
plaży)warto odwiedzić tawernę Panorama usytuawaną na pobliskim szczycie,
niespotykany, piękny widok. Po drodze na szczyt proszę odwiedzić mały sklepik
(na zewnątrz prywatnego domku - nie pamiętam w tej chwili nazwy)- Grek
sprzedaje tam swojej roboty oliwki, miód oraz cuudowne wino (zabrałem nawet do
Polski)Co do wycieczek - polecam Paxos, Antipaxos oraz Kefalonię (kręcono tam
słynny film pt"Kapitan Corelli" z Nicolasem Cage w roli głównej)Urokliwe
miasteczko Kassiopi na północy wyspy (północ jest spokojniejsza, południe
głównie opanowane przez młodych angoli i jest tam trochę europejsko - brak
klimatu Grecji)Polecam również wycieczkę łodzią po pobliskich grotach wodnych -
olbrzymie bogactwo kolorów pod wodą - można wyjechać z Paleo. Oczywiście
polecam również jednodniową wyprawę na plażę dostępną tylko z morza -wycieczka
jest zorganizowana, na miejscu grill, wino i cudowna woda. mam mnóstwo zdjęć w
wersji elektronicznej - jak chcesz wyślę ci je - podaj adres e-mailowy.
Pozdrawiam Tomek
  Thassos
Hm, zadumałam się nad tymi zamiennie używanymi nazwami bo wg mnie nie mogą być
tak używane.
Limenaria to jedna miejscowość (na południu) a Limenas to druga - na północy
(inna nazwa stolicy wyspy).
Na temat Limenarii niewiele umiem Ci powiedzieć, bo mieszkałam sobie akurat w
Limenas a do Limenarii zajrzałam wracając z gór w środku wyspy, tak na jakieś
dwie godziny może.
Na plaże nie spoglądałam tak dokładnie, a sama miejscowość sprawiła na mnie
wrażenie dość mocno turystycznej (jak dla mnie), znacznie bardziej turystycznej
niż Limenas. Ludzi tam mnóstwo (lipiec), sklepów, sklepików,
najprzeróżniejszych knajpek, tawern itp., ale dla mnie było jakoś "małogrecko"
i zbyt turystycznie.
Co dziwne: nie odebrałam tak tego w Limenas (a przecież również sporo ludzi),
ale może to zasługa tej starej części stolicy - Tazos i braku tak naprawdę
ładnych plaż? Sama nie wiem, ale przyznam uczciwie: cieszyłam się, że nie
musiałam mieszkać w Limenarii (nie bierz sobie tego specjalnie do serca - to
moja prywatna opinia a ja jestem bardzo skrzywiona na punkcie pewnych doznań i
atmosfery w Helladzie).
Pozdrowionka. B.
Lekko humorystycznie: najbardziej mnie rozbawił w Limenarii hotel "MENEL" -
nazwa dokładnie tak pisana:-))
A gdybyś chciała sobie coś pooglądać i ewentualnie poczytać o moich wakacjach
na Thassos to zapraszam Cię na moją stronkę o podróżach do Hellady:
www.betaki.friko.pl
Tak jest taka podkratka w kratce "Moich następnych 16-ście podróży" i tam
znajdziesz tamte moje wakacje (dwa tygodnie w lipcu). Acha,zdjęcia: moje i
bardzo amatorskie [małpka] ale chyba coś widać. B.
  Kalamata - Sparta
bah77 napisał:

> Witaj Marcinie!
>
> > Mam nadzieję, że devil's road nie jest aż tak straszna
>
> Spoko, tylko trudno powstrzymać się tam od fotografowania.

Wygląda na to, że masz rację. Przeglądałem na google earth, nie jest jakoś
szczególnie pokręcona, tylko wąska (ciekawym, jak tam się mijają auta).
Panoramio zaś pokazuje kampery w Kiparissi, więc nie powinno być źle

> > Wysłałem zapytania związane z noclegami (znalazłem jakiś hotel...
>
> Myślę, że zwróciłeś uwagę, że nad samym morzem leży dopiero Paralia?

Tak, tam są jakby 3 "części" Kiparissi. Noclegów (tak twierdzi mój przewodnik)
jest też sporo - mam tu na myśli kwatery prywatne.

> I uprzedzam, czułem się tam prawie jak na końcu świata.

Możesz to rozwinąć? Dziki zachód?

> > Przy okazji, z Kiparissi zdaje się można popłynąć do Monemvasi?
>
> Tak wygląda to na mapach.

Ano, aczkolwiek nie widziałem żadnego rozkładu wodolotów.

> > całkiem niezłe plaże tam zdaje się mają).
>
> Jedną z nich pokazałem na moim wątku:

Te fale to tak cały rok (zatoczka osłonięta nie jest) czy tylko późnym
latem/wczesną jesienią?

> > Pod ten wątek mam podpiąć swoje zdjęcia z Peloponezu...
>
> Tak, byłoby fajnie.

No to się tym zajmę
  Czy do Krld tez dotarł światowy kryzys ?
Mieszkania za darmo ?? To chyba w obozie pracy...
A plaza Wosnan przypomina plaze nad bałtykiem a nie na karaibach

ubtour.go.kr/lang/en/img/tour/img_11.jpg

.. o ile zdjecie z tego linku to ta plaza.
Ale wpisujac w "google grafika" Wonsan zamiast rajskich widoków to
pojawiaja sie tylko zdjecia wojenne (może tam dalej trwa wojna?)
Myslałem ze jak wpisze w "google grafika" Wonsan to bede miał
podobne rajskei widoki jak wtedy gdy wpisuje Punta Cana... a tu
taki zonk.
To sie na pewno pisze wonsan ? moze cos pomyliłes bo ja tam zadnych
kurortów ani rajskich plaz nie widze... tylko wojna.

Ktos wie jakie tam sa gwarancje państwowe na oszczednosci prywatne w
bankach? U nas jest na 50 tys euro.
Ktos wie do jakiej kwoty jest u nich?
  Do Swiatla
rob.
pytanie jakby malo dyplomatyczne... ale coz:
nie sprzataja bo:
- jakby czesc potencjalnych sprzatajacych jest do sprzatniecia
- bo ludzie sa w szoku i na sile probuja jeszcze zidentyfikowac swoich
- bo nie maja gdzie i jak grzebac - przyjrzyj sie zdjeciom... woda nie zniknela
ot tak...
- bo 150tys. to nie jest mala liczba...
- bo nie ma kto! jak i w czym... chociaz oni chyba w wiekszosci pala zwloki...
(?)

itd.
temat trudny...

mnie troche zaszokowaly urywki z barow, ktore juz dzialaja.. czy z kawalkow
uprzatnietych plaz, gdzie ludzie tylki do slonca wystawiaja...
sa dwie teorie.. obydwie sluszne...
zyc w zalobie...
zyc jakby nic sie nie stalo...
wybor jest jednostkowy...

argument, ze oni przeciez z turystyki zyja... jest sluszny... ale na moje
prywatne oko (i slowianska dusze) lekko przedwczesny.

a.
  KTO W TOPÓLCE ZOSTANIE SEKRETARZEM?
Izabelo,zaczynasz pisać tak jak trzeba.Chciałabym zobaczyć to ABC a szczególnie
to zdjęcie.Urzędnik w pracy nie jest osobą prywatną, jest osobą publiczną,a to
znaczy reprezentuje dużą grupę ludzi.Oprócz kompetencji zawodowych, bardzo ważny
jest stój.Wójt w sweterku typu Kononowicz może się znależć u Cioci na
imieninach(a to jeszcze tylko wtedy,gdyby zapomniał,że Ciocia obchodzi
imieniny).W pracy tak nie może być (a bywało).Panie też się ubierają do pracy
jak na plażę(aby podbić serce szefa) albo jak na kasting(nie piszę o paniach w
Topólce),bywam w różnych miejscach i widzę.Strój jest bardzo ważny wszędzie,w
ten sposób oddajemy szacunek innym.Często widzę jak panie na wsi (w różnym wieku
)chodzą do sklepu po zakupy w fartuchu i w rozdeptanych kapciach,bo tak im
wygodnie (tragedia).Skąd tyle niechlujstwa? Chyba z lenistwa.Nie dość,że nic nie
robią to nawet im się ubrać nie chce o makijażu już nie wspomnę.Jak Cię widzą
tak cię piszą.A jakie niestosowne skarpetki noszą mężczyżni? Niech każdy sam
popatrzy i wyciągnie wnioski.
  BIAŁYSTOK - NIEWYSPANE MAMUSIE
hej dziewczyny ja już wróciłam z urlopu i ciągle nadrabiam zaległości na
forum,ale żeście się rozpisały
Na początku witam nowe mamy Kosstkę i Fitney-fajnie że do nas dołączyłyście ))

Na urlopie było nam wspaniale-pogoda dopisała,woda w jeziorku super czysta,plaża
idealna dla dzieci,a na dokładkę była z nami moja mama która przynajmniej od
czasu do czasu zajmowałoa się mateuszem także naprawdę można było odpocząć )))
Wszyscy opaliliśmy się na murzynków,a najbardziej oczywiście ja,chociaż i tak
większą część czasu spędzałam pod parasolem

Rene41-jeśli chodzi o chrzciny to u nas tez było ok 20 osób ja zorganizowałam to
tak,że teściowa zajęła się dziećmi ,a ja poprosiłam ciotkę która ma talent
kulinarny i ona pomogła mi w szykowaniu imprezy Było super Chociaż w knajpie
chyba jest najlepiej bo naprawdę najmniej zachodu.Ale jak zdecydujesz się robić
sama to napisz to podrzucę ci pomysły na menu proste i niezbyt pracochłonne

Niebieska-my na 23 planujemy wyjazd na imprezę do Nowogrodu, ale jeśli nie
wypali to zgłosimy się na urodziny dam ci odpowiedż w przyszłym tyg.

Któraś z was pytała o kompielisko w okolicach Białegostoku-no to niestety u nas
chyba takiego nie ma bo wszędzie jest syf najbliżej to Augustów )A serio to
nawet fajnie jest w Korycinie to na trasie na Augustów ok 27 km. od
białegostoku.Woda dość czysta i plaża dobra dla dzieci

obejrzałam zdjecia ze spotkania fajnie wam było!!!

Dziewczyny to uż chyba niedługo zabierzemy się za zakładanie naszego prywatnego
forum? ) Kto chetny na moderatora ?????

Pozdrawiam!!!
  Co myślicie o tych zdjęciach
więc tak: cześć rzeczywiście mało ostrych i jakby niedośiwetlonych (choc może
to wina skanera np? no, ale jak juz robi sobie www, to powinien sie postarać...)
na jednym zauwazyłam (1sza galeria) odbicie fotogtrafa wlustrze - jak dla mnie
nie do pomyslenia! Kilka jest fajnie złapanych momentów, czy zdjęć
stylizowanych na stare... Kilka przemyślanych kadrów niesztampowych (np
obraczki na 1szym planie, dlaej nieostrzy Młodzi-sma takie zrobiłam kiedyś )
Wydaje mi się, że fotograf stara się pracowac bez lampy błyskowej, a to plus,
bo jest zachowana atmosfera kościoła czy wesela, ale przez to czasami sa
poruszenia obrazu.... Galeria nr 4 mi się zupełnie nie podoba, ale to moja
prywatna opinia, komus innemu taki styl może się podobać. Bardziej podoba mi
sie reportaż niz plener, chociaz plener jest technicznie ok, ale taki, hmm,
zwyczajny, natomiast reportaż jest niesztampowy, ale nie zawsze technicznie
najlepiej; Suma: ujęcia pomysłowe, ciekawe, ale za cimno, za mroczno, nawet jak
sa fotki na plazy to pod słońce robione i buzie sa ciemne mocno... Ale idź
zobacz je na zywo, może monitor przekłamuje! Mam nadzieję, że pomogłam coś?
Pozdrawiam! Aga.
  Moja galeria żarskich zdjęć.
funo napisał:

> pawel.zary napisał:
>
> > Wiadomo - burmistrz płazem takiego kroku by nie popuścił i musiałbyś posz
> ukać
> > sobie nowej roboty. :-)) Niepisany zakaz współpracy z TUM działa.
>
> Ile razy mam powtarzać,że burmistrz nie jest moim pracodawcą. Współpraca a
> zapisanie się to dwie rózne rzeczy, a co do działania to ja mam wrażenie,że
to
> TUM nie działa. :-)))

Burmistrz pracodawcą być nie musi :-) Jak jesteś taki "niezależny", to zróbmy
sobie wspólne zdjęcie w Regionalnej jako działacze TUM-u ;-)))) Jak nie Chcesz
ze mną :-) to z kimś innym - ważne, żeby było zdjecie i publiczna deklaracja
działania i wspierania :-)
TUM to nie instytucja z etatami i budżetem, tylko klub:-) Działanie dopasowuje
sie do potrzeb, mozliwości i założonego celu, a nie pracuje od godz. 7.00 do
15.00. Zainteresowani działaniem w TUM poświęcaja SWÓJ prywatny czas i NIE
BIORĄ za to pensji.
  KONKURS FOTO 3
Brawa dla pan zwycieskich: Mantry, Feline (witaj, dawno niewidziana) i LX.
I dla wszystkich, ktorym chcialo sie podzielic swoimi zdjeciami i dla tych,
ktorzy przyszli glosowac.

Przy okazji przyznaje sie do zdjec: 4 , 9 i 11 - wszystkie zrobione jesienia w
Australii :o)
4 - zrobione w prywatnym ogrodzie w Mount Wilson w Gorach Blekitnych,
otwieranym dla publicznosci wlasnie jesienia. W murku oddzielajacym czesc
formalna ogrodu od parku w stylu angielskim jest okragle okienko, konczace
alejke przystrzyganych krzewow
9 - wczesna jesien na Tasmanii, lekki deszcz pada z chmur nad nad Lake Pedder,
urzeklo mnie miekkie swiatlo tego widoku. To jezioro z plazami z rozowego
kwarcu bylo miejscem powstania pierwszej na swiecie organizacji "Zielonych",
ktorzy bronili pieknego jeziora (z plazami niegdys polkilometrowej szerokosci)
przed zatopieniem w celu utworzenia elektrowni wodnej. Walke przegrali, ale
organizacja, ktora zawiazali stala sie pierwsza na swiecie partia
proekologiczna.
11 - rowniez Tasmania, rudawe wrzosowisko i kepy zarosli nad malym jeziorkiem w
drodze na Cradle Mountain.

Pozdrawiam
Luiza-w-Ogrodzie
·´¯`·.¸¸>< (((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸>< (((º>
Australia-uzyteczne linki
  Poproszę o opinie o wyspie Murter
Może się zdecyduje w przyszłym roku, bo w tym wybrałam wyspę Ciovo(wrzesien).
Zawazyla cena kwatery, na Ciovo znalazłam super apartament z dwiema sypialniami
za 40 euro 40m do plazy z prywatnym pomostem. Na wyspie Murter w tej cenie
miałabym apartament z jedną sypialnia, chyba ze zle szukałam ;)
Ale na zdjęciach w necie Murter jest bardzo kuszący, wiec za rok na pewno tam
pojadę...
  Kto był w Solaris?
witam!podczas pobytu w Chorwacji dwa lata temu, mieszkaliśmy w wynajmowanym
apartamencie (w prywatnym domu) ok 1 km od hoteli SOLARIS. Nasi gospodarze
polecili nam korzystanie z plaży , która była na terenie tego ośrodka.
Oficjalnie przechodziliśmy przez bramę, nie kontrolowani przez nikogo.
Swobodnie poruszalismy się po całym kompleksie hotelowym. Korzystaliśmy nie
tylko z plaży ale i z basenów, kafejek, restauracji, placu zabaw dla dzieci,
sklepikow. to sympatyczne miejsce. Nie wiem jakimi materiałami dysponujesz -
jeśli chcesz to mogę podesłać trochę naszych zdjęć. Kasia
  Chcę kwaterę przy samej plaży, proszę o informacje
ja byłam w Makarskiej.to wyjątkowo piękne,tętniące życiem miasteczko.region
DALMACJA(Makarska leży ok.60 km na południe od Splitu i jest stolicą Makarskiej
Riviery).jeśli chcesz mieć tam super kwaterę blisko plaży to najlepiej
zarezewuj już w maju.prywatne apartamety znajdziesz na stronie www.apartmani-
hrvatska.com .mozesz sie porozumiec po angielsku,chorwacku,niemiecku i
wlosku.naprawde fajna stronka ze zdjeciami apartamentów oraz okreslone jest
gdzie dokladnie lezy apartament.
  Gdzieś w Damacji Środkowe super kemping poradżcie
Polegam małą miejscowość niedaleko zadaru pakostane.
Miejscowość kameralna ,urocza a wieczorem jest gdzie wyjść .
Nad samym morzem jest Kamp Kozarica bardzo ładnie położony w
sosnowym, lesie przy samej plaży
www.adria-more.hr/index.php?option=content&task=view&id=54&Itemid=109
Wygląda zdecydowanie ładniej na żywo niż na zdjęciach. Jest też
kilka małych prywatnych kampingów przy domach .Gdybyś była
zainteresowana szczególami to chętnie odpowiem Monika
  Gdzie jechać na10 dni z 1 rocznym beby (Chorwacja)
Moim zdaniem najlepiej jest jak najszybciej "wyjechać" z Polski, aby dotrzeć do
autostrad. Z Trójmiasta zawsze jeżdżę przez Niemcy, Czechy, Austrię, Słowenię,
aby unikać spotkań z watahami tirów i wyprzedzającymi na trzeciego. Nocą nie
jeżdżę. Na Istrii dobrym miejscem jest właśnie Medulin, Premantura (okolica do
wypoczynku i zwiedzania). Polecam także na wyspie Krk -Njivice, Śilo, Ćiźici,
Punat. Na kontynencie vis a vis Krk -Selce, Crikvenica, Jadranowo. Dla maluchów
niewątpliwie najlepsza jest wyspa Rab -Lopar, Supetarska Draga, Kampor bo tam są
naprawdę piaszczyste plaże, ciepłe zatoczki i przyjemny mikroklimat. Jednak
największym problemem jest połączenie promowe z wyspą, który utrudnia zwiedzanie
CRO, no chyba że wystarczy Ci wypoczynek na plaży i w wodzie oraz jedno
miasteczko Rab. Wyjazd w drugiej połowie czerwca jest chyba najbardziej
optymalny, bo jest to początek wyjazdów letnich, ceny są trochę niższe (za
apartamenty pewnie niższe ale za wyżywienie nie). Nocleg to około 15 Euro/osobę.
Apartament najlepiej z własną kuchnią (aneks kuchenny). Klima, to zależy od
uznania i przyzwyczajenia ale jeszcze nigdy nie korzystałem z klimy w
apartamencie. Pieniądze: zabieram Euro, 300 kun na drogę i kartę płatniczą.
Koszt to dość kontrowersyjne pytanie bo każdy wydaje ile chce lub na ile go
stać. Dla porównania podam mój wyjazd w 2009 r. na południe CRO i Montenegro: 16
dni, 5600 km, apartamenty blisko centrum i plaży -3000 zł/osobę. Na inne pytania
mogę odpowiedzieć, zdjęcia też mogę wrzucić, na prywatnego e-maila.
  gdzie tanio i dobrze zdwójką małych 3l i 5l dziec
Witam.

Ja polecam te apartamenty: srica.com/index_en.htm

Do morza 40 m, apartamenty z pełnym aneksem kuchennym, bardzo mili wlasciciele i
plaza jak nigdzie indziej - super dla dzieci ... ja smigam 2 lipca :-) (
ponownie ) .. pozd. Moge podeslac wiecej zdjec na prywatnego maila. Pozdr.
Cristow. GG:350639
  proszę o poradę! czy trzeba wcześniej rezerwować?
dzieki bardzo za info. czyli uważasz że jesli wybiorę się do oKRUG gORNIJ bez
wszesniejszego rezerwowania to znajdę jakies lokum? myślałam o jakims prywatnym
mieszkanku, tudzież pokoju na 3 osoby, w domu właściciela, a nie o zadnym hotelu
ani pensjonacie bo te są najdroższe.(nawet takim właścicielu co to nagania sobie
ludzi na ulicy:-)).u takich jest chyba najtaniej. zastanawiam się czy te
wszystkie zdjęcia przepieknych plaż w tamtym rejonie i krajobrazów pokazywanych
na necie są rzeczywiście z tamtych rejonow, czyli Okrug, cIOVO.. czy
rzeczywiście warto tam jechac. poza tym do jakich jeszcze innych miejscowości
południowej Dalmacji wartoby było jechać?
czy ktoś mógłby poradzić?
  Kawalla?
Czesc w tym roku także byłam na wyspie Thassow (wrzesien) i dwa razy zawitałam
promem do Kawali.
Spotkałam dwie panie z Polski , które właśnie były z Itaką na wakacjach w
Kawali w 4+ hoteli.Jedyne co narzekały - to ze nie maja basenu i sa dowożone na
plaże prywatnym busem.
Zwiedzać jest co mnóstwo kosciółków - raczej cześc zamknięte , Wielki
Akwedukt , mury Kawali sa imponujące - mam zdjecia centrum wybrzeża.Miasto
duże - wiele sklepów i tawern.
Busem miejskim jechałam do tzw. ,,KAWALA FILIPPI"-( ok.1 h drigi od centrum ,
ogromne ruiny zwiedzania na kilka godzinek.Bardzo polecam za 1,45 e.Bilet i
wygodnie jedziesz pod sama kasę.( 6 e - bilet wstępu.)
Jesli masz jakies pytanka odpowię w miarę możliwości.
  moj mezczyzna i jego wirtualny swiat
moj mezczyzna i jego wirtualny swiat
czy uwazacie za calkiem normakne robienie zdjec obcej kobiecie, toples na
plazy gdzie jestesmy razem, a nastepnie umieszczanie tych zdjec na prywatnej
stronie internetowej. niestety moje zdjecia tez tam sa ale tylko jak jestem
tylem. tlumacze to sobie "moja atrakcyjnoscia".on uwaza to za calkiem normalne.
  Czy będzie coś z mojej Budlei Dawida?
Chyba puszcza
No więc w weekend zaobserwowałam, że oprócz tych przyciętych badyli z listkami,
z ziemi wypuszczają jeszcze dwie nowe gałązki z listkami. Natchneły mnie one
sporą nadzieją, że coś jednak z motylego krzewu jeszcze będzie ;). Poczekam i
zobaczę. Życzę nam wszystkim by krzewy zakwitły.
Pozdrawiam

P.S. do zygi 05
Kupiłam kamyszek i wysypałam w ogródeczku, w całym kącie wypoczynkowym.
Nazywamy to teraz "prywatną plażą". Jak zrobię zdjęcia to wystawię na forum.
  I OD NOWA
Siemanko:)))
ale mamy piekna pogode chyba wyrwe po pracy na plaze:)
no i tak Matrioszka przespalem sie z myslami i to jest trudna sprawa ze mna.
nie lubie siedziec w jednym miejscu,wiec jaki by tu bizness.moj brat otworzyl
ladnych kilka lat temu sklep fotograficzny,ktory na poczatku troche kulal ale
jak poszerzyl asortyment i ma teraz caly ten bajerancki sprzet do samo
obslugowego wywolywania zdjec i inne pierdoly to bizness sie kreci jak ta lala;)
ja to myslalem czesto o biurze turystycznym,moim idolem jest WC ktory teraz to
nie tylko ksiazki pisze ale tez organizuje prywatne wypady dla malej grupy
ludzi.on sie specjalizuje w terenach co sa mi doskonale znane,Amigo tez pewnie
ma to w jednym palcu;)Mexico i Ameryka Lacinska.
www.cejrowski.com/ksiazki/?PHPSESSID=777ea2b55eb80f17deb730e670f3464f
i to kochani by mi bardzo pasowalo,podrozowac i troche przy okazji zarobic.nie
zalezy mi na kokosach,troche na boczku dobrze jest miec odlozone tylko kurde u
mnie to jest tak,ze co odloze to zarunko przepieprze na podroze;)
buzienka spadam
  ch plaza
barretta napisała:

> CH Plaza nie pozwala wykonywać zdjęć na swoim terenie.

No faktycznie. Kiedyś nawet robiąc zdjęcie masztu na targowisku z parkingu Plazy
zostałem zatrzymany przez ochroniarza. Ale w czasie kiedy meldował przez
krótkofalówkę do dowództwa fakt mojego przestępstwa, to stwierdziłem że nie mam
ochoty na dalszą konwersacje w tym temacie i się oddaliłem.
A zdjęć a Plazie i tak zrobiłem trochę, tyle że bez ostentacji ;)
Takie zakazy są też w innych tego rodzajach miejscach ale nie wszędzie
jednakowo. Np. w gliwickim forum zdjęcia można robić, tylko filmować nie wolno.
Sensu za bardzo nie trzeba się w tym wszystkim doszukiwać. Po prostu teren
prywatny to sobie można wprowadzać zakazy jakie sobie kto życzy. Podobno.
  Zamachowski, czyś Ty chłopie zgłupiał?
>Prywatne życie aktora jest jego osobistą sprawą i wara komukolwiek
>
>od tego.

otóż nie, jeśli ten sam aktor obfotografowywał się z całą rodziną na
jakiejś plaży i podkreślał w wywiadzie nieustannie wartości rodzinne.
(była taka okładka w jakimś czasopiśmie, żona była wtedy w ciąży nie
wiem z którym dzieckiem. (utkwiło mi to w głowie bo całe to zdjęcie
było tak niesamowicie radosne i naturalne a jego córeczka miała
najczystsze niebieskie oczy jakie widziałem ).

Jeśli to prawda, to cóż, możemy spokojnie nim gardzić że uległ jak
zwykli śmiertelnicy kryzysowi wieku sredniego...
  Wakacje zycia za 20000zl? Tylko gdzie?:)
Jeżeli na Malediwy, to poszukaj rejsu... 10 dni na jednej wyspie (którą obchodzi
się w 10-15 minut) doprowadzić może do szaleństwa z nudów. Chyba, że z Was
głównie plażowicze...
Seszele są przepiękne - większe od Malediwów i tym samym oferujące więcej
atrakcji krajoznawczych. :) I super nurki (ale to i na Malediwach jest rewelacyjne)
Wspominałeś gdzieś wyżej w wątku także o Bali. Najwięcej do zobaczenia (polecam
prywatną pięciodniową objazdówkę z Der Tour), ale najsłabsze plaże. I największe
odpływy. I najdalej - co najmniej dwudziestoczterogodzinna podróż Was czeka.
(mam w sieci zdjęcia z Bali - daj znać, gdybyś miał ochotę przejrzeć).
Pozdrowienia.
  Wybór hotelu - Wyspa Bali
A mnie w Meli się nie podobało... Było przytłaczająco i potwornie komercyjnie. Wielki i bezosobowy hotel... Ale my tam trafiliśmy po rewelacyjnej prywatnej objazdówce wokół wyspy, podczas której nocowaliśmy w uroczych, maleńkich hotelikach...
Jeżeli nie masz nic przeciw dużym ośrodkom, Melia spełni Twoje oczekiwania. Jest luksusowa, z ładnymi pokojami (ale z wydającą zbutwiały zapach klimatyzacją), pięknym ogrodem, wielkim basenem - jedyne miejsce do pomoczenia się popołudniu, gdy morze znika. A prezentuje się to tak:
zdjęcie plaży rano
picasaweb.google.pl/sierpniowa.julka/PodrPoLubna180905102007#5121998474712276626
zdjęcie tej samej plaży wczesnym popołudniem
picasaweb.google.pl/sierpniowa.julka/PodrPoLubna180905102007#5121998479007243938
  Wenezuela komary
Nie zagladałam tutaj :) Środków na komary nie szukałam jeszcze więc nie podam Ci
jeszcze nazwy :)
Nie byliśmy na Isla Margarita na własną rękę. Byliśy z Triadą i to rezydentka
załatwiała ten treking. Pewnie coś z tego miała. Nie było to w ofercie biura ona
to jakoś prywatnymi kanałami załatwiła. Okazałao się, że Triada nie może nam
zaoferować tego 2 dniowego bo jakieś problemy z samolotami były. Pogadaliśy z
rezydentką i ona to nagrała. 500 dolarów od osoby. Na miejscu są biura w playa
el aqua /wybacz pisownię ha, ha, ha/ Bylisy w nich w niedzielę. Podjechaliśmy
taksówką. Ceny były podobne do tego co oferowała rezydentka w tych co były
otwarte ale sporo było nieczynnych. Ja niestety odpadłam bo rozwaliłam sobie
kolano więc spędziłam urlop nie ruszywszy się z plaży a po powrocie do kraju
miałam operację. Mąż był na trekingu. Byli na delcie Orinoko potem pod
wodospadami a różnica była taka, że po wodospadach ładowano ich do łodzi i
podływali pod sam salto angel. Tu był nocleg w hamakach w dżungli. Potem
podchodzili pod sam wodospad. Zazdroszczę mu tego :( Zdjęć mi narobił a to nie
to samo :(
Na pomysł takiego trekingu 3 dni wpadliśmy po obejrzeniu tej stronki.
www.witaga.com/index.php?option=com_content&task=view&id=45&Itemid=53
  Lanzarote
Byliśmy tam ze znajomymi - 4 osoby dorosłe + 3 dzieci (9, 11 i 14
lat) i wszyscy zachwycaliśmy się jedzeniem - jest pyszne,
urozmaicone (może z wyjatkiem śniadań) i dużo. All jest również
bardzo bogaty - bar przy basenach od 10 - 20, od 20 - 23 tzw.
dyskoteka czyli miejsce gdzie odbywają sie animacje z dużą
przeszkloną ścianą z widokiem na ocean. W ramach ALL mamy 3 rodzaje
wina z beczki, piwo z kega, maszynę do kawy (kawa chyba 4, mleko,
wrzątek do herbaty, czekolada na gorąco), maszynę do napoi typu cola
(cola, cola light, sprite pomarańczowa, sprite cytrynowa, tonik),
maszyne do soków -3 różne, oraz alkohole lokalne (rum, wódka, coś w
stylu campari, gin - i jeszcze chyba z 3 inne butelki). Przy
basenach cały czas są lody, popołudniami ciastka, można zrobić sobie
hot doga (są wystawione warzywa), lub zjeść gotową kanapkę, często
są również frytki, kalmary w cieście lub coś w stylu takiego
kotlecika jak wkłada się do hamburgera. Są też zupy. Wszędzie jest
samoobsługa. Pokoje są skromne, ale sprzątane. Nie było ani jednego
robaka.
Hotel położony jest idealnie. Od frontu jest dosłownie dwa kroki od
entrum sklepowego Costa Teguise, a od tyłu wychodzimy na promenadę,
która ciągnie się wzdłuż całej miejscowości. Możemy iść w lewo, tam
mamy blizuitko ładną plażę (bardziej odsłoniętą więc z większymi
falami)lub możemy iść torchę dalej w prawo, dojdziemy do mniejszej
plaży, bardziej osłoniętej, z mniejszymi falami.
Jak chcesz mogę Ci przesłac parę zdjęć hotelu na prywatnego maila.
  zdjecia hotelu a rzeczywistosc..
zdjęć katalogowych hotelu, plaży hotelowej czy basenów w ogóle nie oglądam.
Oglądam tylko real foto wrzucane przez turystów na holidaycheck. Podobnie jak z
odległościami do morza czy szerokością/długością plaży - sprawdzam na Google
maps, bo czasem 500m do plaży jest wówczas, gdy się na nią idzie przez płoty,
dachy i prywatne posesje.
  Przykro mi..... smutno mi....
Zgadzam się z Małgosią. Fakt, że kobieta jest mocno niefrasobliwa, o czym świadczy ogromna ilość prywatnych zdjęć, jeszcze nie usprawiedliwia bezpardonowego kopiowania i publikowania cudzych zdjęć.
Ja bym po prostu napisała do niej z żądaniem natychmiastowego usunięcia moich zdjęć. I tyle. Jeśli nie usunie, zgłosiłabym do administratora. Ale wydaje mi się, że usunie, bo to raczej na wygląda na durnotę a nie złośliwość.
A z trzeciej strony, to jest niestety cecha internetu - jak raz coś wkleisz to zaczyna żyć własnym życiem. I pół biedy jeśli to są skarpetki. Gorzej kiedy dotyczy malucha na plaży. Dzisiaj pół dnia TVN24 o tym trąbiło.
  Polećcie proszę hotel Sharm
Ja mogę polecić Sunrise Tirana Aquapark. Hotel 4*+
Jeżeli chodzi o plaże to hotel ma swoją prywatną 800 m od hotelu.
- piaszczysta
- łagodne zejście do wody
- pomost
- rafa
Bezpłatny busik jeździ co pół godziny.

Co do basenów to hotel ma ich kilka w tym brodzik dla dzieci z różnego rodzaju
atrakcjami.
Można wpisać nazwę hotelu w wyszukiwarkę i wyskoczy parę zdjęć.
Ponadto jest aquapark.
Animacje dla dzieci też są, ale od strony praktycznej nie wiem dokładnie jak to
wygląda bo ja dzieci nie mam więc nie zwracałam na to aż tak uwagi.

Co do opcji all inclusive to według mnie jest dość bogata.
all od 10 do 24 ( oprócz śniadania bo je można zjeść od 7 )

Najgorzej jest z położeniem hotelu. Znajduje się on na pustkowiu.
Dookoła tylko nowo budujące się hotele i widok na morze.
Z zielenią też jest problem.
Posadzona trawa, palmy, krzemy owszem, ale nie ma tak jakiegoś specjalnego
ogrodu (może dlatego, że hotel został wybudowany w 2008 a oddany w całości do
użytku w 2009 )

Szerszy opis hotelu znajduje się na tej stronie.
Napisałam wczoraj opinie :P
  Zachodniopomorskie-lokum z aneksem kuchennym-szuka
W zeszłym roku byłam w Rewalu na kwaterach prywatnych. Jakieś 700 m od zejścia
do morza, czyli poza centrum, więc było spokojnie. Za dwupokojowy apartament na
parterze trzeba było zapłacić 150 zł. Na dwie osoby to może i sporo, ale wg
mnie spokojnie tam się zmieszczą 3-4 osoby. Masz własną łazienkę (w.c.,
umywalka, natrysk), aneks kuchenny (kuchenka gazowa, naczynia i inne takie tam
gary) w większym pokoju. Standardowo na wyposażeniu jest tradycyjny czajnik,
ale ja poprosiłam o elektryczny i dało się bez problemu załatwić. TV (jedynka
czasem śnieży). Tarasik. W większym pokoju jest rozkładana sofa, w mniejszym
dwa łóżka. Stolik, szafa, komoda. Czysto - można sprzątać samemu albo poprosić
o sprzątanie pokoju co ileśtam. Zamiast prać w ręku jest dostęp do pralki. Nie
jestem zwolenniczką leżaków, więc nie pamiętam czy były czy nie. Parking jest
wliczony w cenę (jak pojedziesz do Rewala to zobaczysz, że niektóre hotele i
pansjonaty każą sobie za parking dopłacać - skandal i granda, albo jest tak
ciasno, że żeby jeden wyjechał to drugiego gościa trzeba z plaży ściągać).
Kawałek ogródka na grilla czy to posiadzenia sobie na trawce. O resztę się
dopytaj. Telefony do ludzi, którzy to prowadzą: 880 302 500 i 604 864 004. Może
jakieś zdjęcia mają. Moje niestety są do niczego - nie ma to jak złomiasty
aparat :(
  Czy jechać do Pustkowa?
Pustkowo oceniam bardzo pozytywnie, największą zaletą jest mało
ludzi i piękna plaża. Nie wiem o których domkach piszesz, widziałam
kilka ośrodków z domkami i tylko jedne zrobiły na mnie dobre
wrażenie, reszta wyglądała jakby ktoś je w naprędce pozbijał z dykty.
Ja wybrałam kwaterę prywatną i powiem szczerze ze jeszcze nigdy nie
miałam tak znakomitych warunków. Pokój z łazienką i całkowicie
wyposażonym aneksem kuchennym, oddzielne wejście, taras, balkonik, 4
min do morza. Następnym razem gdy wybiorę się do Pustkowa to tylko
tam. Zanim się dokona rezerwacji warto zobaczyć zdjęcia w internecie.
  Teneryfa, Costa Adeje-Gran Hotel Bahia Del Duque
bahia del duque- c.d.
przypomniało mi się jeszcze kilka rzeczy:
centrum handlowe- spacerem można dojść do blisko położonego
Plaza del Duque z marketem Netto.Polecam sklep z ciuchami dla dzieci
Ocean Kidz
10 min samochodem jest Playa de Las Americas.Miejscowość bardziej
rozrywkowa, również z centrum handlowym Safari.Świetna
restauracja "La Rana" dwie,trzy przecznice od Safari.
wracając do Bahia del Duque - polecam stronę www.bahia-duque.com
my byliśmy w części willowej z prywatnymi basenami BAJKA!!!.
Dokupiłam na miejscu koło do pływania,rękawki i mały basenik żeby
młody oprócz dużego basenu pochlapał się w małym.
podgrzewacz słoiczkow,wanienkę i łóżeczko-zamówiłam składając
rezerwację pobytu. W willach jest kuchnia i mikrofala.
SPA- bardzo fajne ale nie można wchodzić tam z dziećmi.
dla miłośników tenisa są korty, znajdzie się też coś dla golfistów
restauracje-szeroki wybór,zawsze jest menu dla dzieci.Moja
ulubiona to Las Aguas,La Trattoria i La Hacienda. Poza hotelem fajna
restauracja "La Caleta"
generalnie nie można tam się nudzić!!!
jako pamiątkę przywieźliśmy 1700 zdjęć.....
  "Powołał ich Pan na bunt" - kalendarz IPN
"Powołał ich Pan na bunt" - kalendarz IPN
Dla mnie jest to groteskowe, a może i niesmaczne. Dawać czyjeś
prywatne zdjęcie - ludzie wylegują się na plaży iA tu nagle
patetyczne zawołanie: "Powołał ich Pan na bunt".

Nie zaprzeczam zasługom tych ludzi, nie wątpię, że byli ofiarami
ówczesnego ustroju czy bojownikami o wolność. Ale nadmuchiwanie ich
postaci i wstawianie do kalendarza ich prywatnych zdjęć, jak np.
grzeją sobie tyłki w sierpniowym słoneczku - to zakrawa na
groteskę. Ot, takie sobie kalendarzowe Narty Ojca Świętego.
Przepraszam, raczej: Kąpielówki i Biustonosze Świętych Dziateczków.
  El Mouradi El Menzah, Marillia czy Golden Beach?
Witam my wybieramy się z dwulaktą 15 maja do El Mouradi El Menzah.
Urzekła nas duzy przestronny hotel, duze pokoje, piękny ogród,
baseny i brodzik dla maluchów. Plaża z opini bardzo czysta i
zadbana. Natomiast ta ulica która znajduje się między hotelem a
morzem nie jest aż tak straszna. W końcu dziecko bedzie zawsze w
obecności dorosłych więc bez obaw.
Przeczytaliśmy w necie mnóstwo opini o tym hotelu, miejscu i
okolicy. Dostaliśmy zdjęcia od prywatnych osób.
I postanowione - właśnie tam spędzimy swój tegoroczny urlop.
Pozdrawiam i życzę zdecydowznych i trafnych wyborów
  Side czy Hammamet - Turcja czy Tunezja?!
Witam!
W czerwcu byliśmy z mężęm w Oludeniz w hotelu Sun City. Choć dla nas zwiedzanie,
poznanie kraju i jego mieszkańców jest najistotniejsze to byliśmy pod wrażeniem
infrastruktury i jedzenia oferowanego w tym 4* hotelu.Dla rodzin z dzieciakami
jest on kapitalny. Obsługa, jest dla dzieci przemiła a animacje dla nich
zabawne.Czystość restauracji, basenów /głównego, osobnego brodzika dla maluchów,
basenu dla dorosłych i krytego przy saunie/,placu zabaw, pokoi i sporego terenu
wraz alejkami, podjazdami dla wózków iz pięknym ogrodem na wysokim poziomie.Do
plaży jest parę minut drogi, do prywatnej plaży przy lagunie dowozi bezpłatny
dolmusz.Jeśli przebywa się na plaży publicznej to można korzystać posiłków i
napoi w siostrzanym hotelu sieci Noa położonym przy plaży. W obydwu hotelach
można poprosić także o butelkowaną wodę mineralną, którą można wynosić poza
teren obiektu. Mogę przesłać zdjęcia.Pozdrawiam BK
  Apartamenty LARA-Mimice koło Omiśa
Zbynek:czyżbyś mieszkał kiedyś w LARZE?Jakoś tego nie pamiętam!
Poniżej dwa linki do opinii tych,którzy uważają,że w Mimicach jest wspaniale(ze
zdjęciami robionymi przez gości z tarasów LARY na Jadran ,prywatne zejście na
plażę oraz zdjęciami samej plaży) :
www.cro.pl/forum/viewtopic.php?t=13409&postdays=0&postorder=asc&start=0
www.cro.pl/forum/viewtopic.php?t=14479&postdays=0&postorder=asc&start=0
a poza tym- " o gustach się nie dyskutuje"
Pozdrawiam i zapraszam
  Jak to jest z miejscem na plaży ?
Jak to jest z miejscem na plaży ?
Zastanawiam się nad wakacjami w Chorwacji w sierpniu. Po
przestudiowaniu forum wiem, że chcę jechać do Tucepi (chociaż każde
inne miejsce z podobną plażą będzie ok - bo jadę z dziećmi). Ale jak
oglądam zdjęcia plaż to przerażenie mnie ogarnia. Wszystkie są
wąziutkie i malutkie. To może mieć swój klimat pod warunkiem, że z
takiej plaży nie korzystają wszyscy turyści z pobliskiego 10
piętrowego hotelu...
Jak to jest z miejscem na plaży ? Może macie jakieś sprawdzone,
urokliwe, żwirowe plaże z łagodnym zejściem do wody ? A może
polecicie jakiś hotel z prywatną plażą ?
  Sisi Alf leila wa leila
hehehe
Ciekawa ta historia,którą opowiadasz....
Spędziłaś z nim noc na plaży.........Fascynujace tylko,ze Hotel Alf leila wa
leila nie ma plaży....ah!!! a moze wkradliście sie na inna prywatna
plaze...taki bajer tez mozesz wymysleć..pokaz zdjecia i sie pochwal to moze uwirze.
Widze,ze szybko nogi rozstawiasz na zapietnascie trzecia.!!!
  internacional calonge- eurocamp, wróciłam:)
Zdjęć samego campingu nie mam, a mam opory przed zamieszczaniem typowo
prywatnych zdjęć w necie. Zdjęcia campingu i tak najlepsze są na ich stronie:
www.intercalonge.com/
Moje odczucia- camping bardzo dobrze prowadzony, bardzo czysty i zadbany. Mimo,
ze bylismy przed sezonem to wszystkie usługi były dostępne (od supermarketu i
restauracji do wypozyczalni rowerów czy kupna wi-fi, 20 euro/tydz). Dojście na
plażę bezpieczne, plaża piaszczysta, z bezpiecznym brzegiem dla maluchów, bardzo
urokliwa. Przy wejściu na camping jest przystanek autobusowy z którego b.
często kursuja autobusy do Platja d'Aro (ok. 4km)- 1,35 euro, dzieci do 4 lat
gratis. Najbliższy sklep- carrefour, ok 2km- chodzilismy na piechotę, ceny w
sklepie na campingu (b.dobrze wyposażonym) dwa razy droższe.
  "Niech Ćwiąkalski ujawni, ile dostał od Krauzego"
trzymilionowy.post napisał:

> ogniemi napisał:
>
> > trzymilionowy.post napisał:
> >
> > > Kolejne bezpodstawnie podtrzymywane przy życiu śledztwo
poległo.
> > >
> >
> > nie jesteś grubą rybą więc nie wiesz jak się prawo załatwia za
> grube
> > pieniądze.
>
> Ale ty pewnie jesteś grubą rybą i wiesz lepiej dlaczego ciągnięto
> przez 2 lata śledztwo nie zakończyło się chociaż jakimś
postawieniem
> zarzutów?
>
>
>
> możemy się tylko domyśleć że prawo wobec krauzego działa
> > inaczej tak jak inaczej działa jego prywatna opieka zdrowotna
>
> A jakim konkretnym momencie działało niby inaczej niż w innych
> tego typu przypadkach?

np. ukrywał się przed wymiarem sprawiedliwości i nic mu za to nie
zrobiono. zdjęto nakaz aresztowania pewnie za określoną kwotę.

gdyby ciebie ściagali to by ci tak łatwo nie uszło płazem jak panu
Krauzemu.
  "Niech Ćwiąkalski ujawni, ile dostał od Krauzego"
ogniemi napisał:

> trzymilionowy.post napisał:
>
> > ogniemi napisał:
> >
> > > trzymilionowy.post napisał:
> > >
> > > > Kolejne bezpodstawnie podtrzymywane przy życiu śledztwo
> poległo.
> > > >
> > >
> > > nie jesteś grubą rybą więc nie wiesz jak się prawo załatwia za
> > grube
> > > pieniądze.
> >
> > Ale ty pewnie jesteś grubą rybą i wiesz lepiej dlaczego ciągnięto
> > przez 2 lata śledztwo nie zakończyło się chociaż jakimś
> postawieniem
> > zarzutów?
> >
> >
> >
> > możemy się tylko domyśleć że prawo wobec krauzego działa
> > > inaczej tak jak inaczej działa jego prywatna opieka zdrowotna
> >
> > A jakim konkretnym momencie działało niby inaczej niż w innych
> > tego typu przypadkach?
>
> np. ukrywał się przed wymiarem sprawiedliwości i nic mu za to nie
> zrobiono.

Nie ukrywał się bo prokuratura cały czas wiedziała gdzie jest.
Na jakiej niby podstawie mieliby mu coś zrobić?

zdjęto nakaz aresztowania pewnie za określoną kwotę.

Zdjęto za czasów zerowego. Oskarżasz go o korupcję?
>
> gdyby ciebie ściagali to by ci tak łatwo nie uszło płazem jak panu
> Krauzemu.

W przypadku mojej osoby tak żenujące śledztwo pewnie nawet
nie zostałoby rozpoczęte.
  Galeria zamiast placu przed PDT-em?
Rodowici Lublinianie niektórzy pamiętają inni zainteresowani starym Lublinem
mogą zobaczyć na starych zdjęciach że przy wejściu po lewej stronie Zamku
Lubelskiego stała żydowska kamienica i oby patrzeć jak tacy czy inni pseudo
architekci planiści czy cholera wie kto w skutek nacisków takich czy innych nie
zażyczy sobie odbudowy tej czy innej kamienicy już sam fakt ustawienia Plazy w
takim miejscu świadczy o tym że pewne grupy mogą więcej czas z tym
skończyć!Mieszkańcy łączcie się w proteście Lublin to nie prywatny folwark
wybranych!.Przed PDT-em ma zostać tak jak jest teraz!A jeżeli to dlaczego ci
pseudo inwestorzy nie odbudowali przedwojennego kina?bo się nie opłaca?bo z tego
nie ma zysków!na to zgody ja mieszkaniec Lublina nie daję!
  Golasek nad wodą
Sami nie wystawiamy naszych genitalii na widok publiczny, wiec nie
widze roznicy, miedzy dzieckiem, a nami, tylko dlatego, ze nie jest
swiadome i nie zna uczucia wstydu to argument do bani. NIe ze
wzgledu na pedofilie, tylko takie sa powszechne normy spoleczne,
pewnych rzeczy publicznie sie nie robi i nie pokazuje.

Nidgy tez nie robilismy mu zdjec pokazujacych siusiaka, zawsze w tym
miejscu byl jakis "listek".
Chociaz w dalszym ciagu zdarza mi sie kapac z moim 4.5 latkiem, albo
wlazi pod prysznic do ojca lub do mnie, to to jest w zaciszu domowym
i w rodzinie. Poza nia i lekarzem, nikt nie oglada prywatnych
czesci, tak uczylismy i uczymy od zawsze. W domu na golasa, prosze
bardzo, poza domem nie.
Zreszta ze wzgledu na bardzo jasna karnacje, dziecko ma na plazy
zaslaniane praktycznie wszystko, oprocz kapielowek, ma rowniez
koszulke do plywania z wysokim SPF-em.
  ośrodek Laguna -Mrzeżyno
witam, w Lagunie byliśmy 4 razy z rzędu a to moim zdaniem świadczy
pozytywnie o tym miejscu, osrodek jest położony zaraz na początku
Mrzezyna (wjazd od strony Kołobrzegu), w związku z czym zupełnie nie
odczuwa się hałasu z zewnątrz, w samym ośrodku również jest cichutko
ze względu na to, że tam przyjeżdżają prawie same rodziny z małymi
dziećmi, domki są polożone jakby "wewnątrz" ośrodka i jest tam
naprawde spokojnie nawet jak jest dużo ludzi
same imprezy też w niczym nie powinny przeszkadzać, jedynie ognisko,
które odbywa się na środku placu, blisko domków, a które trwa
różnie, nawet do 24 jak goście się dobrze bawią przy muzyce może
przeszkadzać, ale to jedna taka impreza na turnus
co do stęchlizny, rzeczywiście chyba 2 lata temu część gości się na
nią skarżyła, ale wtedy pogoda ogólnie nie dopisywala od początku
lata i to chyba stąd ten problem
plaża jest świetna, szeroka i nie powinno byc problemu z miejscami,
oczywiście przychodząc na plaże w rozsądnej porze, my bylismy
zazwyczaj okolo 10-11
mam nadzieję, że troche pomoglam
jak Pani ma ochote zobaczyć troche naszych prywatnych zdjęć z
ośrodka i plaży to proszę dać znać na maila: agnes19741@wp.pl
pozdrawiam, Agnieszka
  ZADUSZNY DZIEN
Witaj ML,-
Czy to wazne?
Tutaj kazdy sobie rzepke skrobie
Czy Ty nie widzisz tego iz czesc uczestnikow ma jakies zwiazane z tym
forum "cele" ?.
Jedni swiadomie inni mniej, jeszcze inni - daja sie podpuszczac, dla czesci
tych z "ambicjami" (nie b.wiem coprawda jakimi?) motywacje publikacji
tekstow "ku wiecznosci" (jak wpisywanki w szkolnych pamietnikach - jesli
pamietasz) - przeslaniaja jakakolwiek komunikacje na niezaco z innymi
uczestnikami - znajomymi z Forum!.
Nie moge tego pojac i zrozumiec - moze Ty mnie wytlumaczysz - bo chyba jestesmy
jedynymi w tej chwili, siedzacymi w domu .
Mam z 10 CD pelnych moich prywatnych zdjec z podrozy, wakacji, rodzinnych a
nawet z wypraw zeglarskich - tylko KOGO to powinno interesowac?.
To moje, b.osobiste i podyktowane emocja chwili "migawki" - na kazdej stronie
internetowej poswieconej turystyce czy hobby znajdzie KAZDY wiecej lepszych
technicznie i ciekawszych motywem i ujeciem - zdjec profesjonalistow .
Po cholere komu MOJE zdjecie np: plazy na wyspie SYLT - skoro lepsze znajdzie w
kazdym folderze czy stonie www.sylt.de/new_popup.html a na tych ktore
ja mam - jest jeszcze (powiedzmy) moja kochanka i to... z nagim biustem )
Ze mna - to moze Ona miala chec na "fiki-miki" ale nie znaczy iz bylaby
zadowolona gdybym to rozglaszal publicznie - wiec mam jeszcze "wymazywac" Ja z
ujecia? )).
Ja moge pojac iz ktos publikuje zdjecie swojego psa, kota czy... tesciowej -
czy wlasnej osoby! - ok. to jest niepowtarzalne, jedyne w swoim rodzaju i...
nie znajdziesz tego nigdzie indziej!.
Rozumiem sens publikacji wlasnych prac - graficznych, malarskich ,
rekodzielniczych czy... wlasnorecznie postawionego ogrodzenia czy posadzonego
drzewka! - Ok - jestem taki zdolny ogrodnik i posadzone drzewko (troche krzywo -
ale zawsze!) - nie uschlo - hurra!
Opisy moich subiektywnych wrazen podczas urlopu z Tesciowa - hmmm... ok -
pasuja na forum do zartobliwych dyskusji o rodzinnych "atrakcjach" - ale mam je
publikowac? - nie pojme, przeciez moja Tesciowa to nie Claudia Schiffer czy
p.poslanka Beger - osoby PUBLICZNE . wiec moze "ciekawe" dla innych .
Eeeeeeh - widac mam ograniczone pojecie o "atrakcjach" i wartosci moich
subiektywnych i "intymnych" przemyslen.
Milego dnia ML,-
buziak
pE
  garden beach Sozopol?
Witam,

jako przedstawiciel Millennium Travel oraz rezydent w Sozopolu, pragnę
poinformować i zapewnić, że nasza firma nie ingeruje w wypowiedzi naszych
Klientów i nie jest ważne, czy są one pozytywne, czy też negatywne - ważne by
były prawdziwe i obiektywne.

Fotografie przedstawione przez kilka osób powyżej obrazują rzeczywistość tylko w
niewielkiej części. W dniu dzisiejszym wykonałem kilkanaście zdjęć plaży i
okolic - do porównania ze zdjęciami poprzedników. Zapewniam, iż oddają one w
pełni to, co ukaże się państwa oczom po przyjeździe na miejsce. Pragnę również
zaznaczyć, że Garden Beach nie jest ekskluzywnym, pięciogwiazdkowym hotelem z
prywatną plażą. Nikt z naszej firmy nigdy nie zapewniał o gajach oliwnych wokół
obiektu...

Jest to ośrodek położony na uboczu, z dala od zgiełku miasta. Nie ukrywamy, iż w
pobliżu znajduje się mała stacja transformatorowa, zapewniająca elektryczność w
Garden Beach i dwóch hotelach nieopodal a jest praca jest bezszelestna i nie
uprzykrza życia klientom. Zważywszy na fakt, iż Bułgaria jest krajem stale
inwestującym w turystykę, a co za tym idzie w budowę nowych obiektów
noclegowych, nie należy się dziwić, iż w odległości 200 m znajduje się nowo
wybudowany hotel w stanie surowym zamkniętym na którym od 15-ego maja do 15-ego
września jakiekolwiek prace budowlane zostały wstrzymane.

Proszę o ocenę zdjęć plaży oraz czystości wody. Będąc jednak rezydentem w
Bułgarii już 3-ci rok z rzędu pragnę zapewnić, iż jest to jedna z
najładniejszych plaż na czarnomorskim wybrzeżu. Resztki muszelek, pojawiające
się na plaży, to wąskie pasma, świadczące o czystości i przejrzystości wody, co
powinno być raczej dla Państwa gwarancją przyjemnych i spokojnych kąpieli…

Link do galerii:

www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/ef797dd8f1c50bef.html

Pozdrawiam
  garden beach Sozopol?
Negatywne opinie i zdjęcia o których mowa pochodzą od jednego
niezadowolonego klienta. Gwarantuję Państwu, że 95% naszych klientów
jest w pełni zadowolonych. Różnica jest taka, że zadowoleni klienci
poprostu przyjeżdżają / odjeżdżają (lub wracają za rok).
Niezadowolony klient będzie robił wszystko, aby zniechęcić innych,
wylać żale i się poprostu zemścić i tak jest właśnie w tym
przypadku. Zrobiliśmy wszystko, aby go uszczęśliwić - apartament
jest w 100% zgodny z opisem wyposażenia, kompleks jest bardzo ładny
i nowy, dostarczyliśmy brakujący materac dla dziecka itd. Jeżeli
chodzi o okolice naprawde nie jest tak, jak przedstawia to na
zdjęciach - po pierwsze plaża jest bardzo ładna, szeroka i
piaszczysta, woda jest czysta i błekitna i opinia, że nie jest
piaszczysta i szeroka to kompletna bzdura. Jest to plaża publiczna /
nie prywatna i każdy może tam przyjechać, rozłożyć parasol, namiot,
kemping itd. Plaża ma szerokość 30-50m, a przyczepy kempingowe nie
są rozłożone przy samym brzegu, ale zdecydowanie z tyłu. Kompleks
położony jest z dala od innych ośrodków, obok jest jeden inny hotel
i restauracja i też napewno o tym informowałem. Rozczarowany klient
chciałby, żeby na plaży nie było kempingów, czy domków, a plaże miał
na własność - do tego miał najwięcej zastrzeżeń, a to kompletne
nieporozumienie. Dojście do plaży bezpośrednio przed hotelem, wśród
zarośli to skrót, którym wcale nie trzeba chodzić - kawałek dalej
przy sąsiednim hotelu i restauracji jest wejście główne na plaże.
Nie możemy odpowiadać, za ośrodki sąsiednie będące w budowie, ale
gwarantujemy, że na żadnej z nich nie są prowadzone jakiekolwiek
prace budowlane powodujące hałas, ani utrudniające Państwa pobyt.
Powtarzam to jest Bułgaria, nie możemy odpowiadać za dziurawe drogi,
bałagan (poza hotelem), niemiłą Bułgarke z warzywniaka itp,
odpowiadamy za hotel, a ten jest dokładnie jak na zdjęciach. Co do
hotelu, póki co rozżalony klient nie miał żadnych zastrzeżeń.
Reasumując klient, który wywołał całe zamieszanie spodziewał się
Dominikany w Bułgarii, a parku narodowego wokół: przyjechał z takim
nastawieniem i się rozczarował. W przypadku osób, które
zarezerwowały apartament za pośrednictwem naszej firmy Bulgarian
Coastal Properties
, która jest właścicielem obiektu - jest
dokładnie odwrotnie - po tego typu opiniach spodziewacie się Państwo
tragedii, a gwarantuję, że 95% naszych klientów wyjeżdża
zadowolonych. Pozdrawiam.
  Pierwszy wyjazd na Chorwację
Potwierdzam okolice NIN dla dzieci dobra okolica. Plaże piaszczyste w morzu
daleko piasek płytko. Widoki nie za ładne, ale nie wszę dzie .Ja byłem w
Privlaka. Jeździliśmy po różnych plażach w okolicy można wtedy wybierać piach
kamienie, niej lub więcej ludzi.www.holidaydalmatia.cro tam jest podział całego
wybrzerza na rejony dalej na poszczególne miejscowości i tam linki do wielu
prywatnych domów opisy zdjęcia kontakt bezpośredni z właścicielem. Jest tylko
jeden problem jak tam osiedlisz się na cały pobyt to będzie to za daleko aby
wybrać siędalej na południe. Można pojechać do Plitvickich cały dzień popłynąć
na Kornati (wołają 250kun ale można zejśc do ok 200), park narodowy Krka
namiastka Plitv.1,5 h jazdy od Zadaru. Zadar ładny góra na dwa razy. Okolica
Zadaru jest okolicą tanią ceny jak u nas niektóre może jak nad naszym morzem.
Przejazd z Karlovaca do Zadaru mimo autostrady nie zajmuje 2,5 h tylko między
4, a 5. Niestety wiedza o odległościach nic nie daje gdyż jedzie się krętymi
waskimi drogami i nic się nieda zrobić chyba że masz Honda R-type lub coś
podobnego i życie ci niemiłe. Jechac zdecydowanie przez Czechy Austria Słowenia
chorwacja. KOszty nie są duże a najszybciej, Kupujesz na granicy POL/CZ po
stronie czeskiej winietki 10 dniowe na CZ i A jak kupisz tam i z powrotem to
taniej zapłacisz 220 zł za całość. Słoweni płacisz 0,8 EUR i to wszystko
(njlepiej mieć po 1 EUR drobnych w obie strony) w chorwacji płacisz trzy razy
za autostrady jadąc do Zadaru 10 kun, 15 kun i 17 kun.Czas podróży zależy też
od szczęścia do cro jechałem 22 h ( z postojami)bo był w cro wypadek staliśmy 3
h i w Karlovacu korek droga za Karl. też po 8 rano straszna bez klimy sobie nie
wyobrażam całej tej podróży. Za to powrót do Polski tylko 16 h do warszawy 12
do granicy. Wyjechałem 21,30 z Cro. Wyjazd z dziecmi wieczorem jest najlepszym
rozwiązaniem stąd też ta różnica w czaie podróży. Trzeba pamiętać o dwóch
warunkach w Wiedniu musisz być przed 7 rano korki na autostr. do Graz , ale taż
powinno być się przed 6 rano w karlovac tu jest problem bo to znaczy że trzeba
być wsześniej w Wiedniu (do wiednia z War 8h)Dlatego stałem bo byłem przed 8.
Część tych problemów rozwiązuje jazda nie w weekend.Na pewno CRO dsalej na
południe jest ładniejsza ale trzeba wybrać czy ganianie dzieci po piachu i
spokój czy widoki przejrzystrze morze. Ciekawe jest też Pakostane. W razie
pytań chętnie odpowiem.
  ROMA-HURGHADA(****)
Czy plaża jest całkowicie prywatna czyli tylko dla gości hotelu czy moga
wchodzic na obcy ludzie?
Czy ma ktoś jakieś zdjęcia z tego hotelu?
Nigdzie nie jest pokazane dojscie do moza czyli tył gotelu.W kazdym katalogu
jest sam basen juz przy plaży i plaża.
  El Diwan - Sharm El Sheikh (***)
tosiek68 napisał:

> Witam wszystkich. Wybieram się do Al Diwan w sierpniu z Gdańska z BP Alfa
Star.

Też byłam z Alfa Star.

> Czy ktoś ma zdjęcia pokoju rodzinnego

Pokój rodzinny...? Może apartament...?
zdjęcia apartamentu na stronie Alfy, zachowałam je sobie, jeśli już ich nie
ma to przyślę.
Ale kiedy przyjechałyśmy, rodzinka 2+2 dostała 2 pokoje, bo nie było rodzinnych.
Woleli jeden wspólny. Nie wiem, czy w momencie rezerwacji już nie było, czy na
miejscu coś pochrzaniono.
Bo w ogóle - widziałam apartament przechodząc. Niezły.

> Czy są rózne rodzaje pokoi rodzinnych.

Chyba nie.

> Czy pokoje na parterze są takie jak na piętrze.

Tak. Ale chyba lepszy parter.

> Czy pokoje w momencie przyjazdu są dowolnie przydzielane, czy ich przydział
jest już wcześniej ustalony i pokoje są zarezerwowane dla konkretnych osób?

Dowolnie. Zgadza się tylko rodzaj pokoju i liczba osób. My chciałysmy łoże
małżeńskie, a w "dwójkach" nie ma ich wcale. Recepcjonista dał pierwszy lepszy
wolny klucz.

> jak to jest z tą plażą na którą dowozi bus.
> Czy jest ona prywatna jak jest napisane na stronie Alfa Star i mogą na niej
> przebywać tylko mieszkańcy Al Diwan czy jest to plaża publiczna na którą może
> wejsc każdy.

Każdy.
Ale z tego co zaobserwowałyśmy, plażowi (lub tacy, którzy się podszywali, więc
trzeba uważać!) zbierali opłaty od ludzi bez hotelowych ręczników.
Na tę plażę chodzili też ruscy z pobliskiego Rojana no i pełno miejscowych
zaczepiaczy, którzy kładli się na wolnych leżakach w cieniu...
W sezonie trzeba jechać najwcześniejszym busem i rezerwować miejsce - biec na
wolne lóżka z parasolem, najlepiej jak najbliżej morza!

> Co ile tak naprawdę jeżdzi bus i czy jest problem zeby dostać się
> nim na plażę.

Nie byłam w sezonie, wtedy co godzinę (8.30, potem 10.00, 11.00 itd. Ostatni o
17.00)

> Czy to prawda że jeśli nie przyjdzie się na początku wydawania
> posiłków kiedy jest duża kolejka, to potem brak jest już niektórych potraw i
> zdarza się ze są zimne.

Prawda. Na ogół nie dokładają. Zresztą w ogóle - jedzenie to słaby punkt hotelu.

> czy w cenie miejscowych biur turystycznych jest
> zawarte ubezpieczenie KL+NNW.

Nie korzystałam z żadnych wycieczek, nie wiem.

Pozdrawiam, jeśli masz jeszcze jakieś pytania - chętnie odpowiem.
Lubię konkrety
I.
  Radisson Sas Golden Resort - Sharm (5*)
(cyt.: isam 26-10-2003 17:20)

"Ja też tam byłam w czerwcu więc ja się rozpiszę :

Luksusowy kompleks hotelowy położony bezpośrednio na 500 metrowej piaszczystej
plaży Morza Czerwonego. Na ponad 30 akrach tego resortu znajduje się
przepiękny, barwny ogrodów z wodospadami, krystalicznie czystymi rzekami i 28
mostkami łączącymi poszczególne wysepki. Ogród tworzy ponad 100 rozmaitych
gatunków roślin i drzew. Hotel posiada 328 pokoi w stylu arabskim,
marynistycznym i tropikalnym. Resort położony na początku zatoki Nabaq Bay.
Lotnisko oddalone 8 km na południe, zatoka Naama Bay 12 km.
W HOTELU:
- 128 pokoi typu DBL w stylu arabskim
- 116 pokoi typu DBL w stylu egzotycznym
- 76 pokoi typu DBL w stylu marynistycznym
- 4 pokoje typu "suite de lux"
- 2 pokoje typu "royal suite"
- 3 sale konferencyjne [250 osób / 2 x 40 osób]
- amfiteatr [200 osób]
- serwis hotelowy 24 h
- kantor wymiany walut
- opieka medyczna
- małe centrum handlowe
- pralnia
- Abracadabra Club - klub dla dzieci
- plac zabaw dla dzieci
- opiekunka do dziecka
- centrum odnowy biologicznej
- 3 salony masażu
- 3 łaźnie tureckie
- jacuzzi
- 3 baseny w tym jeden basen na plaży i jeden dla dzieci
- bogaty wieczorny program animacyjny
- wyżywienie: szwedzki stół
- Olivos - restauracja śródziemnomorska
- La Brasserie - restauracja francuzka
- Jeita - restauracja libańska
- La Cascata - restauracja włoska
- Il Grotto - pizzeria
- Trade Winds - restauracja główna
- 3 bary w hotelu
- bar przy basenie
- bar na plaży
- kawiarnia egipska
- prywatna plaża: leżaki, parasole, materace - gratis
SPORT:
- centrum nurkowania
- centrum sportów wodnych
- 3 korty tenisowe
- siatkówka
- siłownia
- fitness club
- aerobik
- ścieżki do joggingu
- bilard
W POKOJACH:
- klimatyzacja
- telewizja SAT
- telefon
- sejf
- mini bar
- prysznic lub wanna
- toaleta

ZAZNACZAM ZE OPIS Z KAALOGU ZGADZA SIE W 100% Z RZECZYWISTOŚCIĄ

JEDNAK ZDJĘCIA NIE ODDAJĄ PIĘKAN RADISSONA NAWET 50% "
  Naama Bay Hotel
Hotel w samym centrum Naama. Pięknie położony (widoki z tarasu bungalowu na
zatokę, czy terenu hotelu na promenadę w Naama to marzenie). Nie jest głośno
jak twierdził ktoś wcześniej. Polecam pokoje w bungalowach- bardzo ładne i
kameralne (na początku lipca mieliśmy prawie prywatny basen przy domku- oprócz
nas bywało na nim z 6-8 osób, a obsługa baru i ręczników nigdzie się nie
zawieruszała). Zresztą w tym hotelu obsługa generalnie robiła to co powinna:
sprzątanie było punktualne i dokładne, pan od podwożenia "samochodzikiem" na
plażę (parę kroków)i do bungalowu czekał na chętnych. Jedzenie bardzo dobre i
urozmaicone (na śniadanie ciągle nie docierałam do nieśmiertelnych w Egipcie
omletów-tyle potraw było do spróbowania). Pyszne desery. Gdy mijała godzina
serwowana posiłków kelner podchodził i grzecznie informował, że już kończą i
proszą by do bufetu podejść jeszcze tylko jeden raz. Jedzenie donoszą do
ostatnich minut posiłku.
A wieczory w centrum Naama, chyba wszystkim bywalcom Egiptu znany jest ich
urok, to nie Hurghada...... Nawet nie mogę się wypowiedzieć jak wyglądała
animacja, skorzystałam tylko parę razy.

To zalety.
Teraz wady. Pierwsza i największa i jedyna(sprawia że tam nie wrócę): brak raf
i marna plaża. Bylo coś co szumnie mieszkańcy hotelu nazywali rafą (kawałek
obumarłej i druga malutka) do której trzeba przyznać przypływało sporo rybek
(oswojone, turyści dokarmiają je regularnie. Gdy raz wybrałam się nad "rafę" z
samego rana plynęły na moje powitanie licząc, że dostaną pierwsze śniadanie)
Miejsce więc jest atrakcyjne tylko dla osób które wcale nie pływaja (boją się
głębokości)- stojąc po pas w wodzie można było dotykać okazów (tzn. same ryby
to robiły) wielkości 40-50 cm (nie przesadzam, mam zdjecia). Dno wszedzie
piaszczyste (poza tymi dwoma kawałkami rafy), idealne dla dzieci.

Poza tym hotelowa plaża jest malutka i leżaki stoją bardzo gęsto (ale byłam tam
w lipcu, może po wakacjach jest inaczej). Brak atmosfery (z prawa i lewa
dobiegają głośne dzięki zabaw ogranizowanych przez animatorów tego i sąsiednich
hoteli).

Dalej idąc po plaży są rafy, ale nie imponujace , niewarte trudu dojścia i
narażania się na krzywe spojrzenia plażowiczów z innych hoteli, a zajęcie
leżaka przy plaży innego hotelu w ogóle nie jest możliwe- obsługa zaraz
informuje, że to teren prywatny.
  symbol Gdyni?
symbol Gdyni?
Gdynia nie ma chyba ikonograficznego symbolu, który by się jednoznacznie z
nią kojarzył i ją wizualnie reprezentował. Wiele znamienitych i mniej
znamienitych miast ma takie symbole, że wspomnieć Gdańsk (sylwetka kościóła
mariackiego albo trzy krzyże), Warszawa (oczywiście niesławny PKIN, ale
również Syrenka), Kraków (sylwetka Wawelu, fasada kościoła mariackiego,
Lajkonik, wiele innych), Katowice (spodek), Poznań (koziołki). Takim symbolem
jest, jak widać z powyższego, na ogół jakaś charakterystyczna konstrukcja,
choć niekoniecznie.

Gdynia funkcjonującego symbolu nie ma. Co prawda władze promują wyłonione 5
lat temu w drodze konkursu logo w postaci trzech żagli nad „pływającym”
napisem, ale zdaje się, że do statusu symbolu czy ikony miasta to temu
obrazkowi jeszcze daleko. Jeśli zrealizowany zostanie projekt budowy drapacza
chmur na początku skweru, to jest spora szansa że właśnie on stanie się
symbolem miasta, na dobre czy na złe.

Przeprowadziłem wśród znajomych prywatny sondaż pod tytułem „z czym się wam
kojarzy Gdynia” (jak widać, nie ograniczałem go do symboli wizualnych). Nie
jest to może próbka reprezentatywna, ale może będzie ciekawa (jakieś 15 osób
razem). Oto wyniki:

1.
wymieniane bardzo często: morze, skwer kościuszki, bulwar, świętojańska, okno
na świat

2.
wymieniane często: dar pomorza (dar młodzieży), wakacje, plaża, marynarka
wojenna, biała flota, masakra 1970, kamienna góra, dynamika, młodość,
oceanarium

3.
wymieniane czasami: batory/stefan batory, arka (klub), handel morski,
błyskawica/burza, kolejka (SKM), wiatr od morza, klif (orłowski, nie dom
towarowy), prokom, trajtki, żeglarstwo/jachty, basen jachtowy, ryby (tak w
ogóle), herb miasta, maxim (knajpa), krauze (ryszard), życie nocne, gemini,
III LO, festiwal filmowy, kaszuby

4.
wymieniane sporadycznie: obrona wybrzeża 1939, pociągi dalekobieżne („pociąg
pospieszny z Gdyni do...”, „posiąg pospieszny z ... do Gdyni”), pułkownik
dąbek, kwiatkowski, waluciarze, żeromski, węgiel, obwodnica, fota (klub),
dworzec morski, cegielska, prom do szwecji, dom marynarza, hala targowa,
kościół NMP, batory (dom towarowy), emigracja, park w kolibkach, operation
sail, lotos (klub), teatr muzyczny, II Rzeczpospolita

A jak tam forumowicze? Jakieś preferencje?

Ja siląc się na oryginalność chętnie wskazałbym jako symbol miasta Dąb z
Portowej. Nigdy nie widziałem go na oczy, jedynie na zdjęciach, ale wydawał
mi się bardzo charakterystyczny. Niestety, jest to raczej symbol straconej
młodości. No więc teraz mówię pas.
  Gran Canaria czy Teneryfy?
Byłam w zeszłym roku z Tui na Teneryfie w hotelu 3 +. Było super. Mieszkalismy
w apartamentach.
Z tego co słyszałam od ludzi w samolocie (było miedzylądowanie na Gran Canarii)
to Teneryfa jest ciekawsza. Przede wszystkim jest wulkan i fantastyczne widoki
wokół. To tam właśnie kręcili film Gwiezdne Wojny. Ponadto są tam kolorowe
piaski, na których bardzo często są robione zdjecia do Playboja. Piaski te
wykorzystuja na dywany, po których jest prowadzona procesja w Boże Ciało.
Ponadto byłam w Puerto de la Cruz w przepieknym zoo. Wycieczka na cały dzień.
Fantastycznie, pokazy papug, które widziałam juz wcześniej na Majorce, ale to
nie to samo. Na Teneryfie fantastyczne (byliśmy dwa razy), pokazy delfinów-
ryczałam ja małe dziecko. I wiele, wiele innych atrakcji. Z tego co wiem to nie
ma takiego drugiego parku na świecie (jest prywatny).
Ponadto jest bardzo fajne miasteczko wodne. Cały dzień zabawa murowana.
Resztę wyspy zwiedziłam samochodem. Jeździ sie świetnie, samochody tanie, ale
trzeba uważać na policję, której jest wszędzie pełno.
My bylismy w Playa de las Americas. Fantastyczne dyskoteki, fantastyczne
kafejki z muzyką na żywo, bardzo dobre sklepy z super niskimi cenami.
Wieczorami bardzo głośno i jak dla mnie trochę za dużo czarnych, ale przecież
blisko do maroko więc nie ma sie co dziwić. Niestety są natretni (handlarze).
Plaże czarne, więc jeździliśmy taksówką do miejscowosci obok - Los Christianos -
z długą piękną plażą.Cicha spokojna miejscowośc, bardzo fajne kafejki.
W Puerta de la Cruz jest ciągle pochmurno.
Co jeszcze mogę dodać, jadąc na wulkan mija sie 7 stref klimatycznych, czegos
takiego w życiu nie widziałam, a wrzosy są wielkosci naszych drzew. Niebo nad
oceanem koloru fiołkowego (własciwie chmury), ponadto widac przy dobrej
pogodzie inną wyspę. Oczywiscie są z tamtąd wycieczki na Ferventure (chyba tak
to sie piszę. Byliśmy i jest super.
Na Gran Canarii nudno i prawie wszyscy płynęli na wycieczke na Teneryfe, bo tam
nie ma co zwiedzać.
Życze udanego urlopu. I jeszcze jedno w miasteczku wodnym też są pokazy
delfinów, cudowne i chyba lepsze niz w zoo. moja córka zrobiła tam około 40
zdjęć. Można je również pogłaskać.
  POLECAM TENERYFĘ
POLECAM TENERYFĘ
Byłam w zeszłym roku z Tui na Teneryfie w hotelu 4 +. Było super.
Mieszkalismy w apartamentach.
Z tego co słyszałam od ludzi w samolocie (było miedzylądowanie na Gran
Canarii) to Teneryfa jest ciekawsza. Przede wszystkim jest wulkan i
fantastyczne widoki wokół. To tam właśnie kręcili film Gwiezdne Wojny.
Ponadto są tam kolorowe piaski, na których bardzo często są robione zdjecia
do Playboja. Piaski te wykorzystuja na dywany, po których jest prowadzona
procesja w Boże Ciało.
Ponadto byłam w Puerto de la Cruz w przepieknym zoo. Wycieczka na cały dzień.
Fantastycznie, pokazy papug, które widziałam juz wcześniej na Majorce, ale to
nie to samo. Na Teneryfie fantastyczne (byliśmy dwa razy), pokazy delfinów-
ryczałam ja małe dziecko. I wiele, wiele innych atrakcji. Z tego co wiem to
nie ma takiego drugiego parku na świecie (jest prywatny).
Ponadto jest bardzo fajne miasteczko wodne. Cały dzień zabawa murowana.
Resztę wyspy zwiedziłam samochodem. Jeździ sie świetnie, samochody tanie, ale
trzeba uważać na policję, której jest wszędzie pełno.
My bylismy w Playa de las Americas. Fantastyczne dyskoteki, fantastyczne
kafejki z muzyką na żywo, bardzo dobre sklepy z super niskimi cenami.
Wieczorami bardzo głośno i jak dla mnie trochę za dużo czarnych, ale przecież
blisko do Maroko więc nie ma sie co dziwić. Niestety są natretni (handlarze).
Plaże czarne, więc jeździliśmy taksówką do miejscowosci obok - Los
Christianos -z długą piękną plażą (nieco jasniejsza-szara).Cicha spokojna
miejscowośc, bardzo fajne kafejki.
W Puerta de la Cruz jest ciągle pochmurno.
Co jeszcze mogę dodać, jadąc na wulkan mija sie 7 stref klimatycznych, czegos
takiego w życiu nie widziałam, a wrzosy są wielkosci naszych drzew. Niebo nad
oceanem koloru fiołkowego (własciwie chmury), ponadto widac przy dobrej
pogodzie inną wyspę. Oczywiscie są z tamtąd wycieczki na Ferventure (chyba
tak to sie piszę. Byliśmy i jest super.
Na Gran Canarii nudno i prawie wszyscy płynęli na wycieczke na Teneryfe, bo
tam nie ma co zwiedzać.
Życze udanego urlopu. I jeszcze jedno w miasteczku wodnym też są pokazy
delfinów, cudowne i chyba lepsze niz w zoo. Moja córka zrobiła tam około 40
zdjęć. Można je również pogłaskać.
  Serdecznie odradzam i przestrzegam ośrodek Aneta
Serdecznie odradzam i przestrzegam ośrodek Aneta
Witam, Chciałbym przestrzec przed korzystaniem z usług ośrodka
ANETA, który mieści się w miejscowości Przerwanki k/Giżycka nad
jeziorem Gołdapiwo. strona: przerwanki.mazury.info Mieliśmy
wątpliwą przyjemność spędzić tam tydzień. Zgodnie z rozmową
telefoniczną mieliśmy dostać domek w najwyższym standardzie, 6
osobowy za 140 PLN. Na miejscu okazało się, że: - domek który widać
na zdjęciach na stronie www jest przeznaczony dla właścicieli i
znajomych królika, nam przypadł zwykły drewniany typu Mikołajki, -
domek był niechlujnie posprzątany, w łazience (a właściwie
zaadoptowanej komórce) śmierdziało moczem (choć kabina prysznicowa,
kibel, umywalka i terma były najwyżej 3 letnie). Na podłodze
położono białe płytki, a fugi były czarne z brudu. Płytki położono
na podłodze z desek (domek stał na cegłach), woda przeciekała i
spływała po deskach do sąsiedniego pokoju - czuć było ją pod gumową
wykładziną, przeciekała przez miejsca łączenia jej kawałków, -
wyposażenie aneksu kuchennego było więcej niż skromne - brakowało
naczyń, misek. Lodówka najprawdopodobniej myta w czasach późnego
Gierka, - w domku były 4 szklanki, miejsc do spania również 4.
Właściciel zapierał się, że można zrobić dostawkę i wówczas będzie
mogło spać 6 osób. Owszem, mogło spać i 30. Niestety nie było to
zgodne z ofertą, - w cenie 140 zł właściciel nie przewidział papieru
toaletowego. Dostaliśmy go po wyraźnym żądaniu, - przed domkami było
szambo, które notorycznie wypływało. Właściciel tłumaczył to
nieodpowiedzialnymi gośćmi, którzy ponoć wrzucali prezerwatywy do
szamba. Prawda o tyle, że gumki faktycznie wypływały wraz z szambem
prosto przed domkiem, - prywatna plaża, niestety brudna i
zaniedbana. Nikt nie zadał sobie trudu usunięcia puszek od piwa
leżących obok pomostu w trzcinach - musiały leżeć tam od zeszłego
lata, bo częściowo przerdzewiały. Na plaży walały się pety i kapsle
od butelek. Na kąpielisku piasek, niestety przykryty częściowo
gałązkami, zielskiem, szyszkami i innym paskudztwem, - obsługa
ośrodka niesłowna - zamówionego dzień wcześniej roweru wodnego nie
było na czas, a zamówione pieczywo i pączki kupowali inni. Obiady za
10 zł, niestety niezjadliwe, - ryby w jeziorze Gołdapiwo ponoć
widzieli
  Warszawa w czwartkowym the NYTimes
Widze, ze trzeba sie bedzie przyzwyczaic, ze mam ukrytego adoratora, ktory
sledzi moje posty. Oby tylko nie przerodzil sie w "stalkera", bo to nielegalny
proceder i mozna oberwac po nosie ;-).

Z tego artykulu o Warszawie rzeczywiscie wiele nowego nie mozna sie dowiedziec
(pochodze z Warszawy i dosc czesto tam jezdze). Jest interesujacy tylko przez
to jak widza Polske zagraniczni turysci (czy dziennikarze). I z wieloma
obserwacjami serdecznie sie nie zgadzam - np. z tym o restauracjach. Wiem, ze
mozna w Warszawie teraz calkiem dobrze zjesc, ale Paryz? Londyn? Bez przesady.

No i we wszystkich albumach zawsze stalo "Bernardo Bellotto zwany Canaletto",
wiec to nie nowina.

Natomiast z autentycznym zaciekawieniem przeczytalam artykul o Zelazowej Woli,
gdzie nigdy nie bylam. Dowiedzialam sie m. in. roznych szczegolow biografii
Chopina (pewnie uczyli mnie tego w szkole, ale nie pamietalam), a takze o tym,
ze pod koniec XIX w. rosyjski kompozytor Balakiriew prowadzil u rzadu carskiego
kampanie na rzecz odrestaurowania Zelazowej Woli, ze dom zostal odkupiony od
prywatnych wlascicieli w 1928 r., ze slynny ogrod zostal zalozony w latach
trzydziestych i ze dopiero w 1939 r. (!) otworzono Zelazowa Wole dla
publicznosci. Z tego wynika, ze autentyczne portrety rodziny Chopina wisialy na
scianach odrestaurowanego domu najwyzej przez kilka miesiecy... (teraz sa
kopie, oryginalow nie odzyskano). No i obejrzalam sobie zdjecie tego
przedziwnego instrumentu, "giraffe piano" (w wersji papierowej NYT jest wiecej
zdjec niz na sieci), ktory wyglada jak skrzyzowanie zwyklego pianina z
fortepianem ustawionym na sztorc. Nigdy przedtem o tym nie slyszalam.

P.S. Na plazy bylam w piatek - bardzo fajnie, dzisiaj opalalam sie w ogrodku.
  Widzowie do rewizji... wystąp!!!
Widzowie do rewizji... wystąp!!!
Wyczytałem wczoraj w GW, że w kinepolisie mogę jeść tylko to, co tam kupię. I
żeby tak się stało, to obsługa może zapuścić żurawia w moje prywatne sakwy,
żebym nie wniósł swojego batonika. Ludzie! To nie jest sen wariata, ani
wiadomości z plaży! To jest nasza poznańska rzeczywistość! Naczelnik kinepolisu
robi co chce! To jest jego prywatny folwark! Za chwilę będą mnie macać przy
wejściu i nie będzie się to wcale nazywało molestowaniem! Czy nam, poznaniakom,
takie gówno jest potrzebne? Co to w ogóle jest!!! Ale jak może być inaczej,
skoro mamy takiego prezydenta miasta, jak ten irokez, który z jednej strony nie
dopuszcza do uszanowania świętego prawa własności (chyba że swojej) - patrz
sprawa parkingu na pl. Wiosny L., a z drugiej, jakiś palant w gmachu
użyteczności publicznej, jakim jest kino, zabiera się do macania wchodzących!
Ja niniejszym dziękuję bardzo za takie prowincjonalne kino i choć nie jestem
żarłokiem, by takie decyzje w kinepolisie miały dla mnie znaczenie, wypinam się
na nie dla samej zasady. Ciekaw jestem, czy w tej sprawie miałby coś do
powiedzenia rzecznik konsumentów o ile nie czasem rzecznik praw obywatelskich -
w kinepolisie praktykowane są wręcz szykany widzów. A wracając do
naszego "kochanego" irokeza: oświadczył on w sprawie parkingu, że miasto musi
być poza wszelkimi podejrzeniami. Jakie to zabawne! Panie irokez! Pan jesteś
poza wszelkimi podejrzeniami? Poczekamy na kampanię wyborczą! Mam też pytanie
do tego śmiesznego gościa (na które oczywiście nie będzie odpowiedzi): od kiedy
to prezydent miasta decyduje - "że parkingu w tym miejscu nie powinno być"???
Czy miasto Poznań jest prywatnym folwarkiem prezydenta? Może to tłumaczyłoby
pokorne wyasfaltowanie przez miejskie służby, w pierwszej kolejności pewnej
ulicy, podczas gdy są w mieście ulice szutrowe, czekające na nową nawierzchnię
kilkanaście lat, itp. W dzisiejszej wkładce lokalnej jest zdjęcie z tytułem:
Wehrmacht na Cytadeli. Może by posłać tych chłopców na pl. Kolegiacki?
  cicho wszędzie, głucho wszędzie ...
dolistowski napisał:

> może nie wszędzie ale napewno na FORUM RUDA ŚLĄSKA
> ludziska piszcie coś bo tu nudno

Teraz to jest zwykłe forum miejskie, a nie kabaret jak to trafnie określiła naata ;)

A w mieście naszym kochanym, wiadomo... stara bieda :(
Autostradą już rutynowo sobie śmigamy, na dniach nic nowego nie kończy się
budować, więc spokój.
Najnowszy numer Wiadomości Rudzkich, też spokojny, nie podnosi ciśnienia
niektórym, bo oszczędzono nam tym razem Swaczynowych (hmm...) klimatów, przy
Włoszczowskim czcionka napisu "tekst sponsorowany" ogromnie urosła do rozmiarów
widocznych gołym okiem ;)), a hitek jakoś zniechęcił się do dawania porad :0 .

W UM jakieś organizacyjne trzęsienie ziemi, ale informacji o ofiarach na razie
brak :))

A jak chodzi o tematy, które się już znalazły na naszym forum, dziwi mnie nieco
cisza wokół tematu elsatu:

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=261&w=19623758

Pomimo takiego tłumu naszych rudzkich radnych, nikt jakoś nie rzuci choćby słowa
, czy prawda to i co to mniej więcej znaczy. Czyżby to wejście na czyjś prywatny
teren ? ;)

Z większych wydarzeń odnośnie Rudy to godne odnotowania jest chyba pojawienie
się w internecie (wreszcie) stron wireckiej Plazy:

www.rudaslaskaplaza.pl/index.php
zaszokowała mnie w tym przypadku aktualność tych stronek, zgodność ze stanem
obecnym a wiadomo jak tam się zmienia. Dla dociekliwych, na zdjęciach ogólnych z
działu "o nas", można dostrzec pewne szczegóły, które w tej chwili już inaczej
wyglądają.
  cicho wszędzie, głucho wszędzie ...
w36 napisał:

> Teraz to jest zwykłe forum miejskie, a nie kabaret jak to trafnie określiła
naata ;)

Jeżeli normalnością nazywasz FORUM gdzie liczba postów jest tak przerażająco
nisko, to jest to jakieś nieporozumnienie.
Dla mnie to jest marazm na masową skalę i maligda w której tonie to nasze
skromniutkie internetowe "towarzystwo".

> A w mieście naszym kochanym, wiadomo... stara bieda :(
> Autostradą już rutynowo sobie śmigamy, na dniach nic nowego nie kończy się
> budować, więc spokój.
> Najnowszy numer Wiadomości Rudzkich, też spokojny, nie podnosi ciśnienia
> niektórym, bo oszczędzono nam tym razem Swaczynowych (hmm...) klimatów, przy
> Włoszczowskim czcionka napisu "tekst sponsorowany" ogromnie urosła do
> rozmiarów widocznych gołym okiem ;)), a hitek jakoś zniechęcił się do dawania
> porad :0 .

Mnie osobiście nie rajcuje gdy "coś się dzieje wielkiego" - codzienne życie też
potrafi być ciekawe i zaskakujące, chociaż nie zawsze to potrafimy dostrzec.
więc miejmy oczy szeroko otwarte by móc zauważyć coś co być może dzieje się tuż
obok nas.

> W UM jakieś organizacyjne trzęsienie ziemi, ale informacji o ofiarach na razie
> brak :))
> A jak chodzi o tematy, które się już znalazły na naszym forum, dziwi mnie
> nieco cisza wokół tematu elsatu:
> forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=261&w=19623758
>
> Pomimo takiego tłumu naszych rudzkich radnych, nikt jakoś nie rzuci choćby
słowa, czy prawda to i co to mniej więcej znaczy. Czyżby to wejście na czyjś
prywatny teren ? ;)

Poczekajmy trochę - skoro większość nabrała chwilowo wody w usta to nic nie
poradzimy na to. Ale to raczej nie szkodzi żeby coś tu nastrugać ?

> Z większych wydarzeń odnośnie Rudy to godne odnotowania jest chyba pojawienie
> się w internecie (wreszcie) stron wireckiej Plazy:
> www.rudaslaskaplaza.pl/index.php
> zaszokowała mnie w tym przypadku aktualność tych stronek, zgodność ze stanem
> obecnym a wiadomo jak tam się zmienia. Dla dociekliwych, na zdjęciach
> ogólnych z działu "o nas", można dostrzec pewne szczegóły, które w tej chwili
> już inaczej wyglądają.

no coż nawet tym wielkim lub większym zdarzają się niewypały
 



prywatna komunikacja Warszawa Rzeszów
prywatną Strona Gosi Andrzejewicz
Prywatne Biuro podruzy Sindbad
prywatne busy Lublin Ruska
Prywatne Gabinety ginekologiczne Radom
Prywatne Gabinety lekarskie Kraków
prywatne kamienice Łódź wynajem
prywatne Kliniki Chirurgia Warszawa
Prywatne Liceum Zaoczne Bytom
prywatne linie Gorlice Rzeszów
prywatne numery telefonów anons
prywatne numery telefonów Wrocław
prywatne ogłoszenia wynajmu Warszawa
Prywatne Polsko Angielskie Poznań
prywatne zdj?cia.pl
  • najlepsze reggae
  • krzysztof januszczyk
  • tapetyna telefon z piosenkarkami
  • wolodymyr szczyhelskyj
  • licea w wieluniu